Showing posts with label Cabinet. Show all posts
Showing posts with label Cabinet. Show all posts
Sunday, 5 May 2013
cabinet # 48: trees
Głównymi bohaterami wiosennego wydania Cabinet są drzewa: sekrety XIX-wiecznych tekowych zagajników w Birmie, śmierć samotnej akacji na Saharze, biografie sędziwych drzew z Nowego Jorku czy zagadka drzewa-domu, wyhodowanego (a może zmyślonego) 200 lat temu gdzieś na włoskiej prowincji. W numerze o roślinach nie mogło zabraknąć land-artowej mitologii - James Trainor wybrał się z misją odnalezienia śladów po jednej z najbardziej zapomnianych "prac ziemnych", czyli Pratt Farm Jamesa Pierce'a. Oprócz dendrologicznych anegdot i legend, w numerze znalazły się też tradycyjne, osobliwo-kabinetowe teksty, m. in. o mechanicznej szczęce badającej teksturę żywności, terapeutycznej wspólnocie Chucka Dedericha, ciałach świętych, które nie uległy rozkładowi, szumie wydobywającym się z muszli oraz o tajemniczych bliźniętach na fotografii znalezionej przez edytorów Cabinet (w doskonałej interpretacji niezawodnego foto-detektywa Wayne Koestenbauma, który przyznaje ze skruchą: I'm the guy who always brings up Oedipus: what Earl Grey is to tea, I am to incest). Wiosna.
Sunday, 6 January 2013
curiosity and method. ten years of cabinet magazine





Na dobry początek roku dzielimy się jedną z najcięższych publikacji, które zasiliły domową bibliotekę w 2012 roku. Jest nią Curiosity and Method - encyklopedia wydana z okazji dziesięciolecia pisma Cabinet. Precyzując informację na temat parametrów technicznych tej rozbuchanej pozycji, książka zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji "waga ciężka/ artystyczne leksykony i słowniki 2012" z wynikiem: 2468 gramów, ustępując jedynie antologii tekstów do documenta 13 The Book of the Books (2588 gramów!). Wykonaliśmy precyzyjne pomiary wagą kuchenną, ważenie "na oko" nie rozstrzygnęło sporu, a format książek jest niemal identyczny.
Fizyczny ciężar idzie tu w parze z pouczającą i dobrze podaną treścią, która będzie z pewnością służyć będzie wiernej garstce czytelników Cabinet przez wiele kolejnych lat. Wydanie encyklopedii wydaje się bardzo naturalnym rozwinięciem działalności nowojorskiego kwartalnika. Cabinet zawsze zdradzał inklinacje do katalogowania wiedzy, ale w swój własny osobliwy sposób: korzystając z wiedzy na równi z "nie-wiedzą", posiłkując się miejskimi legendami i pseudo-eksperymentami, omijając z daleka jakichkolwiek akademickie rygory i ograniczenia. W encyklopedii (choć lepszym określeniem tej publikacji byłby anty-słownik) znajdziemy ponad 100 haseł, m. in. : addiction, bureaucracy, cat, cryptogastronomy, eucharist, friendship, levitation, lsd, plastic surgery, ruination, syncretism, tarot, zoosemiotics. Nie są to jednak typowe encyklopedyczne opisy a wnikliwe eseje historyczne, naukowe, historyczno-artystyczne, filozoficzne, ryciny i rysunki etc., często dość swobodnie nawiązujące do wybranego słowa-klucza. Curiosity and Method jest kompilacją (w niektórych przypadkach przeredagowanych i uaktualnionych) tekstów opublikowanych przez ostatnią dekadę na łamach Cabinet. Pojawiły się także zupełnie nowe eseje, zamówione u takich autorów jak Lorraine Daston (attention), Anthiny Grafton (pranks) czy Barbara Benedict (collecting). Okładkę książki zdobi jeż i lis - zwierzęta z herbu Cabinet. Reprezentują one dwa rodzaje porządkowania i zdobywania wiedzy: lis zna wiele małych rzeczy, jeż jedną ale za to dużą rzecz. Wszystko wskazuje na to, że wchodzimy właśnie w rok lisojeża.
Thursday, 4 October 2012
cabinet # 46: punishment
Najnowszy, dość mroczny numer Cabinet poświęcony jest karze: nękaniu, kaftanom bezpieczeństwa, klapsom, amerykańskiemu więziennictwu, urządzeniom korekcyjnym i tym podobnym zagadnieniom. Nie rozwodząc się zbytnio nad (jak zwykle intelektualnie wyborną) zawartością pisma, przyjrzyjmy się bliżej jedynie stronom nr. 92 i 93. Umieszczono tam fragment zbioru Celltexts, kompletowanego przez Ines i Eyala Weizmanów. Celltexts to archiwum książek, które zostały napisane w więzieniu czy tez w innych miejscach karnego odosobnienia, od ok VI w. n.e . do dziś. W tym stale rozrastającym się księgozbiorze znajduje się wiele znanych tytułów i plejada jeszcze bardziej znanych nazwisk (nie tylko działaczy pokojowych i szlachetnych opozycjonistów, ale również nikczemnych postaci historycznych ). Na stronie internetowej Celltexts prowadzonej przez Weizmanów znajduje się indeks zagadnień według którego można poszukiwać poszczególnych książek (antropologia, teatr, biologia, sztuka etc.) oraz przyporządkowana im mapa świata. Fizycznie, wszystkie te książki zostały ułożone na regałach w porządku dalekim od alfabetycznego – miejsce w rzędach określone jest liczbą dni jaką autor książki spędził, czy też wciąż spędza, w więzieniu. Od 1 dnia (Patrick Pearse, który zdążył napisać jedynie list do matki zanim został pośpiesznie stracony) do 42 lat (Ukrainiec Danylo Szumuk).
Tuesday, 8 May 2012
cabinet # 44, 24 hours
Nowy numer Cabinet, zatytułowany „24
godziny”, oparty jest na prostym, konceptualnym zabiegu. Wszystkie
teksty z głównego działu powstały w przeciągu jednej doby. Od
zamówienia materiału przez redaktorów pisma do oddania jego
ostatecznej wersji przez autora nie mogło minąć dłużej niż 24
godziny. To ekstremalne wyzwanie zostało podjęte m.in. przez Georga
Prochnika, Mario Gracia Torresa i Tirdada Zolghara. 44 numer
nowojorskiego pisma jest efektem ubocznym innej inicjatywy Cabinet –
„24-Hour Book”, czyli serii książek, które powstają w
przeciągu doby. Autorzy zamykani są w redakcji pisma, po to by po
dobie stworzony przez nich tekst (już zredagowany i złożony)
trafił do drukarni. Dotychczas eksperyment ten przeszedł pomyślnie
wyłącznie Brian Dillon. Nie znamy jeszcze efektów tego pisarskiego
maratonu, jak tylko jego książka „I'm Sitting In the Room”
trafi w nasze ręce, zdamy relację.
W 44. numerze znalazło się też kilka tradycyjnych, cabinetowych esejów. Kilka przykładów: James Fergusson pisze o głodzie i żywnościowych odkryciach Sir Jacka Dummonda, Mark Dorrian przypomina legendarne filmy „Powers of Ten” (można go obejrzeć tutaj) Charlesa i Raya Eamesów i „Fantastic Voyage” Richarda Fleischera (mrożący krew w żyłach trailer jest tutaj), analizując paradoks „wertykalnych podróży”, David Morris przypomina najbardziej zmitologizowane sympozjum w historii amerykańskich uniwersytetów, czyli "Schizo-Culture” z 1975 roku, Christopher Turner analizuje związki między psychoanalizą a rozwojem gospodarczym w USA lat 50., a Jonathan Allen odwiedza hiszpańskie pueblo blanco Juzcar, które zostało przemalowane na „smerfowy” kolor. Nowy Cabinet przynosi też nowy piękny tekst Wayne Koestenbauma (który raz na kwartał otrzymuje z redakcji jedno niezidentyfikowane zdjęcie, do którego to pisze filozoficzną rozprawę, esej bądź wiersz) o wszechpotężnych, naszpikowanych specjalnymi mocami i niezrównanym intelektem, trzech brzydkich siostrach.
W 44. numerze znalazło się też kilka tradycyjnych, cabinetowych esejów. Kilka przykładów: James Fergusson pisze o głodzie i żywnościowych odkryciach Sir Jacka Dummonda, Mark Dorrian przypomina legendarne filmy „Powers of Ten” (można go obejrzeć tutaj) Charlesa i Raya Eamesów i „Fantastic Voyage” Richarda Fleischera (mrożący krew w żyłach trailer jest tutaj), analizując paradoks „wertykalnych podróży”, David Morris przypomina najbardziej zmitologizowane sympozjum w historii amerykańskich uniwersytetów, czyli "Schizo-Culture” z 1975 roku, Christopher Turner analizuje związki między psychoanalizą a rozwojem gospodarczym w USA lat 50., a Jonathan Allen odwiedza hiszpańskie pueblo blanco Juzcar, które zostało przemalowane na „smerfowy” kolor. Nowy Cabinet przynosi też nowy piękny tekst Wayne Koestenbauma (który raz na kwartał otrzymuje z redakcji jedno niezidentyfikowane zdjęcie, do którego to pisze filozoficzną rozprawę, esej bądź wiersz) o wszechpotężnych, naszpikowanych specjalnymi mocami i niezrównanym intelektem, trzech brzydkich siostrach.
Sunday, 12 February 2012
ilf and petrov's american road trip
O przyczynach powrotu do tej, przerwanej niegdyś lektury, napiszemy niebawem (zdradzić możemy dziś tylko, że wiąże się to z pracą nad nową "preriową" publikacją, która ukazać ma się jeszcze tego lata)... Dzienniki ze Stanów Zjednoczonych, których autorami są Ilja Ilf i Jewgienij Petrow - korespondenci rosyjskiej Prawdy - ukazywały się w odcinkach na łamach Ogonioka. Wydano też książkę – staroświecki travelogue do egzotycznego kraju, po drugiej stronie oceanu, pod symptomatycznym tytułem Jednopiętrowa Ameryka. Podczas ponaddwumiesięcznej podróży, od 29 października 1935 do 13 stycznia 1936, dziennikarze zjechali samochodem Stany Zjednoczone od Zachodniego do Wschodniego Wybrzeża, i z powrotem przez Południe. Książka jest staroświecko zabawna, przenikliwa, nonszalancka, a do tego doskonale ilustrowana (Ilja Illf nie rozstawał się ani na chwilę ze swoją ulubioną Leicą). Wiele z fragmentów mogłoby powstać również w XXI wieku - wydaje się, że amerykańskie miasteczka zatrzymały się w czasie. Jako że znajomość języka rosyjskiego nie jest już tak powszechna jak jeszcze dwie czy trzy dekady temu, pozostaje polecić nam pierwsze anglojęzyczne wydanie tej uroczej i zachęcającej do podróży na amerykańską prowincję, publikacji, z (dopiero!) 2007 roku. Sam spis treści brzmi jak tracklist dobrej płyty z amerykańskim folkiem: The Road, The Small Town, The Desert, Negroes, California, Indians i tak dalej.
Sunday, 29 January 2012
cabinet # 43 forensics
W tak przeszywająco lodowaty dzień proponujemy lekturę na temat mrożący krew w żyłach. Nowy, zimowy numer kwartalnika Cabinet poświęcony jest fenomenom związanym z tematem forensics, czyli „naukami sądowymi”, a zwłaszcza zagadkom z pola medycyny sądowej. Gościnnym redaktorem numeru został Eyal Weizman – architekt, wykładowca Goldsmiths, dyrektor Centre for Research Architecture. Wypełnił on większość stron magazynu mrocznymi materiałami, m.in. o identyfikacji czaszki Josefa Mengele, historii nagrań głosu ludzkiego jako materiału dowodowego w kryminalistyce, czy też prawnych reperkusjach wynalezienia telegrafu. Dla równowagi w numerze znalazło się też kilka artykułów ze stałych rubryk, niezwiązanych bezpośrednio z ekshumacjami i kryminalnymi zagadkami. Brian Dillon napisał erudycyjny historyczno-sztuczny esej o eksplozjach i wybuchach, Mary Cappello przybliża kolekcję Mutter Museum w Filadelfii (gdzie zebrano przedmioty które zostały wcześniej połknięte przez ludzi) a lekarz John Baldwin przytacza rodzinną historię o zagubionej dłoni swojego wujka Buda. Trudno odmówić racji Žižkowi, który komplementował niegdyś nowojorskie pismo: „compared to Cabinet every other magazine is a walking zombie”...
Wednesday, 12 October 2011
ruins
U góry Brian Dillon, himself, pozuje przed podpisaniem naszej kopii Ruins.
Sunday, 21 August 2011
cabinet # 41
Nowy Cabinet przybył do nas z dużym opóźnieniem (z nowojorskiej redakcji dochodzą bowiem plotki, że drukarnię opuścił już numer kolejny), na tyle jednak wcześnie by załapać się na listę obowiązkowych lektur podczas niedawnych krótkich wakacji. Temat # 41 to Infrastruktura. W sekcji znajdują się m.in. teksty o H. D. Thoreau i XIX-wiecznej inwazji telegrafu, śpiewie syren i syrenach alarmowych, narwalach "zatrudnionych" do badania toni morskiej, roli pisciny w architekturze sakralnej, pneumatycznej poczcie w XIX i XX-wiecznym Paryżu oraz o certyfikatach autentyczności towarzyszących konceptualnym dziełom sztuki (fragment wystawy In Deed). Jak zwykle w numerze jednak pojawiają się teksty nie związane z głównym spięciem tematycznym. O eksperymencie Biospehere pisze Christopher Turner, centrum świata poszukuje James Trainor, a James Delbourgo rozwodzi się o pudełkach z przyrodniczymi kuriozami Sir Hansa Sloane'a etc. Miłym aneksem do niedawno opisywanej przez nas powieści Sanctuary, jest tekst Briana Dillona o chwaście wierzbówce kiprzycy, która najchętniej rozrasta się na miejskich ruinach (stąd jej pieszczotliwa angielska nazwa: bombweed). Roślina ta jest jedną z głównych bohaterek powieści Dillona. Kolejna porcja wiedzy i niewiedzy sygnowana przez Cabinet, ma pojawić się w skrzynkach wiernych subskrybentów już za kilka tygodni. Tym razem tematem będzie Zapominanie.
Friday, 1 July 2011
format p # 4: the future of art criticism as pure fiction
Najnowszy numer pisma Format P ujrzał światło dzienne. Natura tego pisma jest kapryśna. Format P pojawia się nieregularnie, zmienia się jego profil, zasięg dystrybucji, a nawet same motywacje wydawców. Identyczny pozostaje tylko poręczny format magazynu: 13 na 17 centymetrów.
Pierwszy numer poświęcony był "życiu pozagrobowemu" przedmiotów codziennego użytku. Numer drugi miał charakter "fantomowy" (cały nakład został ukryty w schowku pod ziemią - zniszczone wilgocią numery trafią do dystrybucji w znanym tylko przez redakcję pisma terminie). Trzecie wydanie stanowiło postulatywny tekstowy kolaż, składając się z zebranych manifestów z XX i XXI wieku, zarówno artystycznych, jak i aktywistycznych.
Najnowsza edycja Formatu P, pod tytułem The Future of Art Criticism as Pure Fiction dojrzewała długo - większość tekstów została napisana jesienią 2010 roku. Formuła magazynu zmieniła się po raz kolejny. Tym razem jest to wyłącznie anglojęzyczny zbiór, dość hermetycznych tekstów literackich, napisanych przez kilkunastoosobową grupę autorów - kuratorów i krytyków sztuki, którzy flirtowali z literaturą jako "potencjalnym formatem wystawy sztuki". W efekcie powstało dziewiętnaście wystaw (obowiązywała zasada: tylko tekst, żadnych ilustracji) podszywających się pod opowiadania science-fiction czy erotyczne, fikcyjne wywiady, wiersze etc. "Wydarzenie towarzyszące", dwudziesty element projektu, to pocztówka, której treść stworzyli wspólnie wszyscy autorzy numeru. Wśród gości Formatu # 4 znajdują się m. in.: Sina Najafi, Raqs Media Collective, Łukasz Ronduda & Łukasz Gorczyca, Dieter Roelstraete, Aaron Schuster i Ysla Leaver-Lap.
Motto nowego numeru zostało skradzione samemu Lordowi Byronowi, brzmi ono: Critics all are ready mades.
Autorem doskonałego projektu graficznego Formatu P (tak, tak - wszystkie litery są ciemnozielone) jest Jakub Jezierski.
Pierwszy numer poświęcony był "życiu pozagrobowemu" przedmiotów codziennego użytku. Numer drugi miał charakter "fantomowy" (cały nakład został ukryty w schowku pod ziemią - zniszczone wilgocią numery trafią do dystrybucji w znanym tylko przez redakcję pisma terminie). Trzecie wydanie stanowiło postulatywny tekstowy kolaż, składając się z zebranych manifestów z XX i XXI wieku, zarówno artystycznych, jak i aktywistycznych.
Najnowsza edycja Formatu P, pod tytułem The Future of Art Criticism as Pure Fiction dojrzewała długo - większość tekstów została napisana jesienią 2010 roku. Formuła magazynu zmieniła się po raz kolejny. Tym razem jest to wyłącznie anglojęzyczny zbiór, dość hermetycznych tekstów literackich, napisanych przez kilkunastoosobową grupę autorów - kuratorów i krytyków sztuki, którzy flirtowali z literaturą jako "potencjalnym formatem wystawy sztuki". W efekcie powstało dziewiętnaście wystaw (obowiązywała zasada: tylko tekst, żadnych ilustracji) podszywających się pod opowiadania science-fiction czy erotyczne, fikcyjne wywiady, wiersze etc. "Wydarzenie towarzyszące", dwudziesty element projektu, to pocztówka, której treść stworzyli wspólnie wszyscy autorzy numeru. Wśród gości Formatu # 4 znajdują się m. in.: Sina Najafi, Raqs Media Collective, Łukasz Ronduda & Łukasz Gorczyca, Dieter Roelstraete, Aaron Schuster i Ysla Leaver-Lap.
Motto nowego numeru zostało skradzione samemu Lordowi Byronowi, brzmi ono: Critics all are ready mades.
Autorem doskonałego projektu graficznego Formatu P (tak, tak - wszystkie litery są ciemnozielone) jest Jakub Jezierski.
Tuesday, 18 January 2011
the book of stamps
"The Book of Stamps” to kolejna dostępna w muzeum pro qm publikacja z hołubionej przez nas mikrooficyny wydawniczej Cabinet, kultywującej najlepsze tradcyje konceptualnych art-booków. Pomysł jest piekielnie prosty, a jednocześnie z elegancją i konsekwencją wprowadzony w życie. Piętnastu artystów zostało poproszonych o zaprojektowanie autorskich znaczków pocztowych. Album przypomina staroświecki klaser, z bibułowymi stronami dzielącymi poszczególne cześci wydawnictwa, perforacjami, strannie wybranym papierem, a nawet wartwą kleju na tylnych częściach znaczków. Wystarczy oderwać wypatrzony znaczek, poślinić go i przykleić do koperty. Plansze ze znaczkami są podwójne, jeśli zdecydujemy się na ich wydarcie i użycie (ciekawe kto ośmieli się rozparcelować tak piękne wydawnictwo!) zawsze zostaje nam identyczna ale nieperforowana strona w albumie. Jak ostrzegają jednak autorzy (dyskretnie ale ze śmiertelną, typową dla redaktorów z Cabinet, akademicką powagą): The stamps in this book art artists projects and meant solely to provide the reader with an aesthetic experience. Under no circumstances should readers attempt to use the stamps contained herein to send mail; doing so is a criminal art. W powstawaniu tej na poły nielegalnej książki wzięli udział tacy artyści jak Leif Elggren – król państwa Elgaland-Vargalnd, Emily Jacir, Spencer Finch czy Jonathan Herder. Ropzoczyna ją naukowa rozprawa Georga Pendla o historii znaczka pocztowego, jego roli politycznej i ideologicznej, a także o flircie filatelistyki ze sztuką XX wieku.
Ps. Informujemy również, że powróciło do nas inne wydawnictwo Cabinet - osobliwy notes "A Little Common Place Book", którego pierwsza dostawa sprzedała się na pniu.
Ps. Informujemy również, że powróciło do nas inne wydawnictwo Cabinet - osobliwy notes "A Little Common Place Book", którego pierwsza dostawa sprzedała się na pniu.
Sunday, 19 December 2010
wonders and the order of nature
![]() |
| Lorraine Daston, Wonders and the Order of Nature, Zone Books 2001, 512 stron, czarno-białe ilustracje, okładka miękka, cena: 91 zł zamów>> |
Sunday, 5 December 2010
cabinet no. 39 learning
![]() |
| Cabinet no. 30 "Learning", jeseń 2010, język angielski, kolorowe ilustracje. Możesz wydać na niego 39 zł w muzeum pro qm>> |
W kategorii „zajmujące lektury na śnieżne, spokojniejsze dni dla bardziej wymagającego czytelnika” jak zwykle wysoko plasuje się nowojorski kwartalnik „Cabinet”. Właśnie ukazało się wydanie jesienno-zimowe. Tematem najnowszego numeru jest „uczenie się” - główną część wypełniają fascynujące materiały o zapamiętywaniu, produkcji wiedzy potrzebnej oraz tej zbędnej, zapominaniu, uczeniu się rzeczy niewłaściwych, jak i o zapomnianych kartach z historii edukacji. W dziale tym można odnaleźć odpowiedzi na takie pytania jak:
- jaki związek z badaniem mechanizmów uczenia mają zwyczaje morskiego bezkręgowca Aplysia californica (pięknie ilustrowany esej D. Grahama Burnetta „Learning Degree Zero")
- co stałoby się gdyby dzieci same ustalały reguły życia w społeczeństwie (Christopher Turner odwiedza obóz dziecięcy Summerhill)
- jak technologia wpłynąć może na życie duchowe („Spirit Duplication” Yary Flores, do przeczytania w całości tutaj)
- czego można nauczyć się studiując kicz i kto to był Gustaw Mazurek (Brigid Doherty „What is There to Be Learned From Kitsch?”)
- skąd się wzięło i jaka jest historia seminarium? (Emily Apter „O Seminar!”)
- co się stanie jeśli będziemy naraz pisać wszystkimi kończynami? (Lars Stiltberg „Ambidextrous Performance”) oraz wiele, wiele innych.
Oprócz tekstów o uczeniu się w numerze znajdują się też stałe działy: Kolor (tym razem bohaterem jest kolor bursztynowy), Inwentarz (Dominic Pettman opowiada o klasyfikacji siniaków na podstawie przedziwnego tekstu z X wieku naszej ery, znanego jako „Partitio Contusionum”), Resztki (Sebastian Cichocki pisze o kompostowaniu archiwów Stasi w Lipsku).
W nowym numerze znaleźć można również teksty niezwiązane z tematami edukacyjnymi, odzwierciedlające niesforny charakter „Cabinet” - czyli gabinetu osobliwości na papierze. „Highlights” numeru to: rozmowa Briana Dilliona z Carol Dillion o „chłopięcości” epoki edwardiańskiej, jako opowiedz na wiktoriańską „dziewczynkowatość”, dyskusja Justina E. Smitha z Catatlinem Avramescu o delikatnej kwestii kanibalizmu (także online), oraz esej Georgea Prochnika, który cofa się do końca XIX wieku i przypomina niezwykły przypadek psychologa Mortona Prince'a i jego, cierpiącej na dezintegrację personalną, pacjentki Clary Norton Fowler.
- jaki związek z badaniem mechanizmów uczenia mają zwyczaje morskiego bezkręgowca Aplysia californica (pięknie ilustrowany esej D. Grahama Burnetta „Learning Degree Zero")
- co stałoby się gdyby dzieci same ustalały reguły życia w społeczeństwie (Christopher Turner odwiedza obóz dziecięcy Summerhill)
- jak technologia wpłynąć może na życie duchowe („Spirit Duplication” Yary Flores, do przeczytania w całości tutaj)
- czego można nauczyć się studiując kicz i kto to był Gustaw Mazurek (Brigid Doherty „What is There to Be Learned From Kitsch?”)
- skąd się wzięło i jaka jest historia seminarium? (Emily Apter „O Seminar!”)
- co się stanie jeśli będziemy naraz pisać wszystkimi kończynami? (Lars Stiltberg „Ambidextrous Performance”) oraz wiele, wiele innych.
Oprócz tekstów o uczeniu się w numerze znajdują się też stałe działy: Kolor (tym razem bohaterem jest kolor bursztynowy), Inwentarz (Dominic Pettman opowiada o klasyfikacji siniaków na podstawie przedziwnego tekstu z X wieku naszej ery, znanego jako „Partitio Contusionum”), Resztki (Sebastian Cichocki pisze o kompostowaniu archiwów Stasi w Lipsku).
W nowym numerze znaleźć można również teksty niezwiązane z tematami edukacyjnymi, odzwierciedlające niesforny charakter „Cabinet” - czyli gabinetu osobliwości na papierze. „Highlights” numeru to: rozmowa Briana Dilliona z Carol Dillion o „chłopięcości” epoki edwardiańskiej, jako opowiedz na wiktoriańską „dziewczynkowatość”, dyskusja Justina E. Smitha z Catatlinem Avramescu o delikatnej kwestii kanibalizmu (także online), oraz esej Georgea Prochnika, który cofa się do końca XIX wieku i przypomina niezwykły przypadek psychologa Mortona Prince'a i jego, cierpiącej na dezintegrację personalną, pacjentki Clary Norton Fowler.
Friday, 6 August 2010
cabinet # 37
![]() |
| Cabinet. A Quarterly of Art and Culture. nr 37 (Bubbles), j. angielski, 112 stron, cena: 39 zł |
Do księgarni dotarł najnowszy numer nowojorskiego kwartalnika „Cabinet”. Tym razem poświęcony jest on, jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało, bańkom i bąblom. W głównej sekcji zamieszczono teksty m. in. o użyciu balonów w sztuce, krewetkach wytwarzających wybuchające bąble, korespondencji Gordona Matta-Clarka z organizacjami zrzeszającymi entuzjastów balonów, metodom gazowania napojów czy też uduchowionej historii pęcherzyków powietrza w chlebie (z ich powodu przez wieki pieczywo było traktowane jako żywy organizm). Oprócz tego w numerze znajdują się, obok stałych kolumn, fascynujące materiały o braciach Collyer, których mania akumulowania przedmiotów doprowadziła w 1947 roku do tragedii (a później zdefiniowania jednostki chorobowej – syndromu Collyerów), esej Daniela Birnbauma o XVII-wiecznej sztuce składania serwetek, materiał o znakomitych okładkach płyt winylowych projektowanych przez Josefa Albersa oraz, prawdziwy hit numeru – biografia Louisa Wolfsona, obłąkanego Amerykanina który postanowił oduczyć się całkowicie języka angielskiego, by później niechcący oczarować swoją książką (napisaną w samodzielnie wyuczonym języku francuskim) Jacquesa Lacana i całe rzesze frankofilskich intelektualistów.
Subscribe to:
Posts (Atom)































