Showing posts with label studia kuratorskie. Show all posts
Showing posts with label studia kuratorskie. Show all posts
Sunday, 27 January 2013
thinking contemporary curating
Na dziś proponujemy nowość z kategorii "curatorial studies". Terry Smith - zasłużony australijski krytyk sztuki znany ze świetnej publikacji What is Contemporary Art? (bardziej wnikliwym czytelnikom należy go przypomnieć jako członka grupy Art & Language), napisał solidne kompendium wiedzy na temat historii, etyki i dalszych perspektyw teorii i praktyki kuratorskiej. W pięciu esejach zajął się kluczowymi dylematami tej profesji m. in. rozmywaniem się granicy między praktyką artysty a kuratora czy też wyzwań jakie stawia przed autorami wystaw "wymóg uczestnictwa" ze strony publiczności. Książka jest pierwszym tomem w nowej serii zainaugurowanej przez nowojorskie ICI (Independent Curatorial International), pod tytułem Perspective in Curating. Autorem projektu graficznego - piękna zielona okładka z tłoczeniem! - jest Scott Ponik.
Sunday, 8 January 2012
hypnotic show
Ta niewielka książeczka zawiera w sobie osobliwe treści. Jest zbiorem, hmm... algorytmów potrzebnych do przeprowadzenia seansów hipnotyzerskich z historyczno-artystycznym zacięciem. Hypnotic Show to kontynuacja projektu Raimundasa Malasauskasa, polegającego na połączeniu praktyki hipnotyzerskiej z kuratorską. Podczas poprzednich edycji zahipnotyzowanym widzom serwowano dzieła sztuki, specjalnie skrojone do tego formatu (czyli w formie opowieści), autorstwa takich artystów jak Joachim Koester czy Cerith Wyn Evans. Tym razem, przy okazji ostatniej wersji projektu, na Artissima w Turynie, Malasauskas zwrócił się do kilku autorów (m.in. Sofii Hernandez Chong Cuy i Johna Menicka) o napisanie scenariuszy związnych z legendarnymi wystawami z przeszłości. Przywołane zostają duchy takich wydarzeń jak pierwsze Documenta (1955), Op Losee Schroven w Stedelijk Museum (1969), ekspozycja On Kawary w 19 przedszkolach rozrzuconych po całym świecie (1997) czy Day's End Gordona Matt-Clarka (1975). Pomysł jest więc prosty - należy się oddać w ręce dobrego hipnotyzera a następnie dać sobie zaaplikować jeden w wybranych scenariuszy, czyli udać się na spacer po historycznej wystawie. Jeśli w naszym zasięgu nie ma akurat osoby o paranormalnych zdolnościach, można również oddać się przyjemnej lekturze na jawie - teksty są dobrze napisane a historyczne referencje niezwykle pouczające.
Saturday, 8 October 2011
the exhibitionist # 4
Nowy numer The Exhibitionist - pierwszego, ale już nie jedynego magazynu w całości poświęconego współczesnej praktyce kuratorskiej (ostatnio pojawił się konkurent, Journal od Curatorial Studies) - jest próbą retrospekcji, krytycznego spojrzenia na tematy i problemy poruszane w poprzednich wydaniach pisma. Pomysł jest dość osobliwy, zważywszy na fakt że wcześniej ukazały się zaledwie trzy numery. Aby oznajmić doniosłość tego przedsięwzięcia pismo ma czerwoną okładkę - która zastąpiła dotychczasową, firmową ekshibicjonistyczną żółć. Efekty tego autorefleksyjnego zamysłu nie są tak straszne, jak można byłoby się tego spodziewać, jednak przysypiając nad takimi tekstami jak "On Knot Curating" Johanny Burton, można uwierzyć, że kuratorski dyskurs to zwyczajnie najnudniejsza rzecz na świecie. Na szczęście w numerze znalazły się także znakomite eseje autorów, którzy nie poddali się tendencji do "pisania o pisaniu o pisaniu o robieniu wystaw". Dorothea von Hantelmann analizuje profesję kuratorską jako "sztukę selekcji", Dieter Roelstraete wraca do frazy Gombricha "nie ma czegoś takiego jak sztuka, są tylko artyści" sugerując że dziś "nie ma artystów, jest tylko sztuka", Massimiliano Gioni rozważa co wolno jest zrobić dziełu sztuki by zmusić je mówienia (a raczej do zeznania tego co akurat chcemy od niego usłyszeć). Numer zawiera również wkładkę z ilustrowaną bibliografią do wszystkich tekstów jakie ukazały się w poprzednich trzech numerach.
Niedawno 1/2 zespołu bloga odwiedziła londyński Columbia Road Flower Market, gdzie The Exhibitionist pozował wśród kwiatów.
Tuesday, 12 April 2011
the exhibitionist # 3
Na okładce najnowszego numeru „The Exhibitionist” - magazynu poświęconego w całości zagadnieniu exhibition making – znajduje się zdjęcie Dawida, rzeźby Michała Anioła. Abstrahując od tego jak dobrze nagi bohater podbija dwuznaczny tytuł pisma, kieruje on czytelników w stronę prawdziwej, heroicznej misji „Ekshibicjonisty”, czyli próby zmierzenia się z chaosem towarzyszącym praktyce kuratorskiej – braku metodologii, historiografii i jasno wypracowanej etyki zawodowej.
Pismo podzielone jest rygorystycznie na stałe kategorie. W Curator's Favourites kuratorzy wspominają istotne dla swojej praktyki wystawy. Co symptomatyczne w dwóch przypadkach na trzy teksty, są to wystawy których to autorzy w ogóle nie widzieli na oczy, znając je jedynie z dokumentacji i opowieści świadków - przykładowo, kolektyw WHW opowiada o ekspozycji "Innowacje w sztuce chorwackiej" z 1970 roku. Takich wycieczek do przeszłości jest w tym numerze sporo – np. Lars Bang Larsen wspomina osobliwą wystawę "Expo Johnny Hallyday" z 1978, poświęconą gwieździe francuskiej muzyki, zorganizowaną bez udziału artystów ani też jakiegokolwiek zaangażowania ze strony głównego bohatera ekspozycji (dział: Back in the Day). Temat współczesnych „nieautoryzowanych retrospektyw” porusza także Shelly Bancroft i Peter Nesbett z nowojorskiej galerii Triple Candie, która specjalizuje się w organizowaniu wystaw bez oryginalnych dzieł sztuki (zazwyczaj są to nieautoryzowane rekonstrukcje czy też efekty poszukiwań w Internecie i bibliotekach) jak i bez wiedzy samych artystów. Retrospektywa jest tematem sekcji Typologies – poza tekstem o frapującej działalności Triple Candie znajdują się tam materiały Jessiki Morgan (o wystawach Martina Kippenbergera i Johna Baldessariego) oraz Elisabeth Sussman (retrospektywa Paula Theka). Wybraną do tego numeru wystawą, która poddana została głębszej analizie (Assessments), jest 8. edycja Biennale w Gwangju, czyli "10000 Lives" Massimiliano Gioniego, uznana przez głównego redaktora „Ekshibicjonisty” Jensa Hoffmana, za jedno z najważniejszych zdarzeń artystycznych dekady. W sekcji Attitude znajduje się pouczający tekst Marii Lind o nieporozumieniach, mentalnych kliszach i niespełnionych nadziejach pokładanych w studiach kuratorskich (mój ulubiony cytat to definicja kuratorskiego networkingu: „annoying behavior of careerists seeking contacts”). W sekcji Rear Mirror skonfrontowane zostały opowieści dwóch kuratorek Kathrin Rhomberg i Jane Alison o wybranych własnych projektach: 6. Biennale Sztuki w Berlinie i „The Surreal House”. Reasumując: kolejna porcja ekshibicjonistycznych (duża część tekstów pisana jest przez kuratorów o ich własnych projektach), akademickich, specjalistycznych materiałów, dla zainteresowanych przeszłością i przyszłością profesji kuratorskiej. "Ekshibicjonista" obnaża się m.in. w berlińskich księgarniach Pro QM i Motto.
Pismo podzielone jest rygorystycznie na stałe kategorie. W Curator's Favourites kuratorzy wspominają istotne dla swojej praktyki wystawy. Co symptomatyczne w dwóch przypadkach na trzy teksty, są to wystawy których to autorzy w ogóle nie widzieli na oczy, znając je jedynie z dokumentacji i opowieści świadków - przykładowo, kolektyw WHW opowiada o ekspozycji "Innowacje w sztuce chorwackiej" z 1970 roku. Takich wycieczek do przeszłości jest w tym numerze sporo – np. Lars Bang Larsen wspomina osobliwą wystawę "Expo Johnny Hallyday" z 1978, poświęconą gwieździe francuskiej muzyki, zorganizowaną bez udziału artystów ani też jakiegokolwiek zaangażowania ze strony głównego bohatera ekspozycji (dział: Back in the Day). Temat współczesnych „nieautoryzowanych retrospektyw” porusza także Shelly Bancroft i Peter Nesbett z nowojorskiej galerii Triple Candie, która specjalizuje się w organizowaniu wystaw bez oryginalnych dzieł sztuki (zazwyczaj są to nieautoryzowane rekonstrukcje czy też efekty poszukiwań w Internecie i bibliotekach) jak i bez wiedzy samych artystów. Retrospektywa jest tematem sekcji Typologies – poza tekstem o frapującej działalności Triple Candie znajdują się tam materiały Jessiki Morgan (o wystawach Martina Kippenbergera i Johna Baldessariego) oraz Elisabeth Sussman (retrospektywa Paula Theka). Wybraną do tego numeru wystawą, która poddana została głębszej analizie (Assessments), jest 8. edycja Biennale w Gwangju, czyli "10000 Lives" Massimiliano Gioniego, uznana przez głównego redaktora „Ekshibicjonisty” Jensa Hoffmana, za jedno z najważniejszych zdarzeń artystycznych dekady. W sekcji Attitude znajduje się pouczający tekst Marii Lind o nieporozumieniach, mentalnych kliszach i niespełnionych nadziejach pokładanych w studiach kuratorskich (mój ulubiony cytat to definicja kuratorskiego networkingu: „annoying behavior of careerists seeking contacts”). W sekcji Rear Mirror skonfrontowane zostały opowieści dwóch kuratorek Kathrin Rhomberg i Jane Alison o wybranych własnych projektach: 6. Biennale Sztuki w Berlinie i „The Surreal House”. Reasumując: kolejna porcja ekshibicjonistycznych (duża część tekstów pisana jest przez kuratorów o ich własnych projektach), akademickich, specjalistycznych materiałów, dla zainteresowanych przeszłością i przyszłością profesji kuratorskiej. "Ekshibicjonista" obnaża się m.in. w berlińskich księgarniach Pro QM i Motto.
Subscribe to:
Posts (Atom)










