Formy przestrzenne jako centrum wszystkiego to bardzo wciągająca antologia nie-artystycznych refleksji na temat legendarnego Biennale Form Przestrzennych w Elblągu (1965 - 1973). Książka powstała jako jako rezultat interdyscyplinarnej konferencji zorganizowanej przez Karolinę Bregułę, która postanowiła pchnąć rozważania na temat socjalistycznej sztuki publicznej w nowe, dość nieoczywiste rejony: botaniki, fizyki ciał stałych, psychiatrii czy neurofizjologii. Publikacja jest ósmym tomem w serii Ekspektatywa, za którą to stoi niestrudzona Fundacja Bęc Zmiana. Zwartość Form przestrzennych bywa miejscami oschła, perwersyjnie poważna, naukowa aż do granic absurdu (cytuję założenia jednego z tekstów: "badania magnometryczne wybranych elbląskich form przestrzennych w kontekście ich ewentualnego wykorzystania jako źródła pola magnetycznego, które mogłoby zastąpić pole magnetyczne osłabione w wyniku przemagnesowania biegunów Ziemi". Naprawdę?!), kiedy indziej dryfuje w stronę pięknych, erudycyjnych refleksji na temat końca świata widzianego oczyma przybyszy z innej planety (Awizo z innego wymiaru Pawła Mościskiego) czy też doświadczenia elbląskiego das Unheimliche (Formy katastrofy. Freudowskie niesamowite w elbląskiej przestrzeni Tomasza Gajdy). Jest tu również analiza porostów zasiedlających tzw. maszynę tortur Jerzego Krechowicza, antropologiczna opowieść o "partycypacji mistycznej" i kowalach-szamanach, a nawet matematyczne analizy Form przestrzennych.
Nadmiernie naukowe podejście do nieutylitarnej sztuki może przynieść, zwłaszcza w obszarze językowym, efekty komiczne (co od lat wykorzystuje w budowaniu swego zagadkowego wizerunku np. amerykańskie Centre for Land Use Interpretation), ale prowadzić może również do groteskowych olśnień. Jest w książce Breguły wiele takich frapujących fragmentów, pełnych (niezamierzonego?) akademickiego humoru. Polecamy zwłaszcza tekst Anaidy Ghazaryan Zmiana lokalizacji Form przestrzennych a aktywność mózgu, ostrzegający przed zgubnymi skutkami przemieszczania rzeźb na terenie miasta, czy też ich całkowitego usuwania. Oto cytat, naprawdę trudno się powstrzymać: "Największe zmiany powstałyby w obrębie kory asocjalnej, której aktualności spadłaby znacznie poniżej poziomu charakterystycznego dla osoby zdrowej. Bardziej pobudzone byłyby rejony odpowiedzialne za negatywne postrzeganie świata oraz wycofanie, natomiast części odpowiadające za przyjemne wspomnienia i pozytywne emocje byłyby mniej aktywne." Brzmi jak gotowa ekspertyza naukowa, która posłużyć mogłaby jako argument w walce o zachowanie niszczejących rzeźb. Porzućcie jednak wszelką nadzieję!, kilkanaście stron wcześniej znajdziemy dość złowieszczy wywód Andrzeja Kapusty Przestrzeń wpływu: medyczne i psychopatologiczne aspekty ludzkiego doświadczenia, który rozważa "problem wpływu jako może mieć specyficzne środowisko, a szczególnie tajemnicze obiekty przestrzenne w otoczeniu lub w wyobraźni podmiotu, na powstawanie i doznawanie stanów zdrowia i choroby". Czy to wszystko nie brzmi jak dobra książka o sztuce?
Showing posts with label nie-wiedza. Show all posts
Showing posts with label nie-wiedza. Show all posts
Sunday, 7 April 2013
Sunday, 6 January 2013
curiosity and method. ten years of cabinet magazine





Na dobry początek roku dzielimy się jedną z najcięższych publikacji, które zasiliły domową bibliotekę w 2012 roku. Jest nią Curiosity and Method - encyklopedia wydana z okazji dziesięciolecia pisma Cabinet. Precyzując informację na temat parametrów technicznych tej rozbuchanej pozycji, książka zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji "waga ciężka/ artystyczne leksykony i słowniki 2012" z wynikiem: 2468 gramów, ustępując jedynie antologii tekstów do documenta 13 The Book of the Books (2588 gramów!). Wykonaliśmy precyzyjne pomiary wagą kuchenną, ważenie "na oko" nie rozstrzygnęło sporu, a format książek jest niemal identyczny.
Fizyczny ciężar idzie tu w parze z pouczającą i dobrze podaną treścią, która będzie z pewnością służyć będzie wiernej garstce czytelników Cabinet przez wiele kolejnych lat. Wydanie encyklopedii wydaje się bardzo naturalnym rozwinięciem działalności nowojorskiego kwartalnika. Cabinet zawsze zdradzał inklinacje do katalogowania wiedzy, ale w swój własny osobliwy sposób: korzystając z wiedzy na równi z "nie-wiedzą", posiłkując się miejskimi legendami i pseudo-eksperymentami, omijając z daleka jakichkolwiek akademickie rygory i ograniczenia. W encyklopedii (choć lepszym określeniem tej publikacji byłby anty-słownik) znajdziemy ponad 100 haseł, m. in. : addiction, bureaucracy, cat, cryptogastronomy, eucharist, friendship, levitation, lsd, plastic surgery, ruination, syncretism, tarot, zoosemiotics. Nie są to jednak typowe encyklopedyczne opisy a wnikliwe eseje historyczne, naukowe, historyczno-artystyczne, filozoficzne, ryciny i rysunki etc., często dość swobodnie nawiązujące do wybranego słowa-klucza. Curiosity and Method jest kompilacją (w niektórych przypadkach przeredagowanych i uaktualnionych) tekstów opublikowanych przez ostatnią dekadę na łamach Cabinet. Pojawiły się także zupełnie nowe eseje, zamówione u takich autorów jak Lorraine Daston (attention), Anthiny Grafton (pranks) czy Barbara Benedict (collecting). Okładkę książki zdobi jeż i lis - zwierzęta z herbu Cabinet. Reprezentują one dwa rodzaje porządkowania i zdobywania wiedzy: lis zna wiele małych rzeczy, jeż jedną ale za to dużą rzecz. Wszystko wskazuje na to, że wchodzimy właśnie w rok lisojeża.
Subscribe to:
Posts (Atom)



