Kirsty Bell odwiedza domy artystów. Sprawdza kto gdzie pracuje a gdzie śpi, jak jest relacja między byciem architektem a gospodynią, co się kryje za ścianą i w piwnicy, kto organizuje najlepsze domówki, jak mieszka się w obserwatorium astronomicznym wypełnionym wodą, po co utrzymywać dom w którym się nie mieszka, gdzie przebiega granica między uprawianiem sztuki a przyjmowaniem gości, jak się robi sztukę przy stole w kuchni, jak się żyje w blokach na Targówku i Kreuzbergu etc. Teksty Bell są lekkie, felietonowe, choć naszpikowane faktami. Oczywiście te domowe opowieści są tym ciekawsze im ciekawszy jest artysta, którego odwiedza autorka. W książce występują następujący artyści (a raczej ich domy): Jorge Pardo, Mirosław Bałka, Danh Vo, Gregor Schneider, Frances Stark, Marc Camille Chaimowicz, Dominique Gonzalez-Foerster, Paweł Althamer, Mark Leckey, Monika Sosnowska, Gabriel Orozco, Rirkrit Tiravanija, Andrea Zittel oraz twórcy już nieżyjący: Kurt Schwitters, Alice Neel, Edward Krasiński, Carlo Mollino, Louise Bourgeois. Jak widać, Bell aż czterokrotnie wybrała się w podróż do Polski.
Showing posts with label sztuka współczesna. Show all posts
Showing posts with label sztuka współczesna. Show all posts
Thursday, 26 December 2013
the artist's house
Kirsty Bell odwiedza domy artystów. Sprawdza kto gdzie pracuje a gdzie śpi, jak jest relacja między byciem architektem a gospodynią, co się kryje za ścianą i w piwnicy, kto organizuje najlepsze domówki, jak mieszka się w obserwatorium astronomicznym wypełnionym wodą, po co utrzymywać dom w którym się nie mieszka, gdzie przebiega granica między uprawianiem sztuki a przyjmowaniem gości, jak się robi sztukę przy stole w kuchni, jak się żyje w blokach na Targówku i Kreuzbergu etc. Teksty Bell są lekkie, felietonowe, choć naszpikowane faktami. Oczywiście te domowe opowieści są tym ciekawsze im ciekawszy jest artysta, którego odwiedza autorka. W książce występują następujący artyści (a raczej ich domy): Jorge Pardo, Mirosław Bałka, Danh Vo, Gregor Schneider, Frances Stark, Marc Camille Chaimowicz, Dominique Gonzalez-Foerster, Paweł Althamer, Mark Leckey, Monika Sosnowska, Gabriel Orozco, Rirkrit Tiravanija, Andrea Zittel oraz twórcy już nieżyjący: Kurt Schwitters, Alice Neel, Edward Krasiński, Carlo Mollino, Louise Bourgeois. Jak widać, Bell aż czterokrotnie wybrała się w podróż do Polski.
Wednesday, 13 November 2013
format p # 7: ziemia pracuje!
Ziemia pracuje! to siódmy numer humanistycznego magazynu „Format P”, mającego formę wystawy-książki i poświęconego konceptualnemu dziedzictwu Roberta Smithsona (1938–73). Koncentrujemy się na współczesnych legendach, fikcji oraz zawłaszczeniach związanych z twórczością tego radykalnego artysty, 40 lat po jego śmierci. Smithson jest artystą skrajnie zmitologizowanym, a jego twórczość pozostaje jedną z najbardziej żywotnych legend xx-wiecznej sztuki. W polskim piśmiennictwie artysta ten pojawia się jednak marginalnie, w wyidealizowany sposób, jako jeden z pionierów sztuki ziemi, autor Spiral Jetty oraz domniemany piewca amerykańskiego krajobrazu. Żaden z tekstów Smithsona nie został dotąd przetłumaczony na język polski.
Celem przyświecającym twórcom najnowszego numeru „Formatu P” jest jednak nie tyle zapełnienie tej luki, ile refleksja na temat żywotności idei artysty, krążących w obiegu „z drugiej ręki” – poprzez przekaz ustny, śladową dokumentację czy nawet sfabrykowane informacje. Ziemia pracuje! to kolejny rozdział badań i spekulacji wokół projektu intelektualnego, jakim była twórczość Smithsona. Mają one na celu weryfikację pewnych proroctw (dotyczących między innymi architektury, industrializacji i muzeów) głoszonych w tekstach artysty z przełomu lat 60. i 70. xx wieku. W numerze zgromadzone zostały prace ponad dwudziestu artystów i badaczy. Niektórzy z nich, jak Center for Land Use Interpretation czy Cyprien Gaillard, bezpośrednio odnoszą się do smithsonowskich idei, w większości przypadków jednak owe związki są bardziej niejednoznaczne. Prace artystów zostały uporządkowane według logiki czterech wybranych tekstów Smithsona końca lat 60., które traktować możemy jako instrukcje, pomagające nawigować po świecie pojęć i definicji skonstruowanym przez artystę (język jako byt materialny, przesunięcie, miejsce kontra nie-miejsce, muzeum pustki, świat jako wystawa etc.), są to: A Sedimention of the Mind: Earth Projects (1968), Language to Be Looked At And/ Or Things to Be Read (1967), The Artist as Sight-Seer; Or, A Dintrophic Essay (1966-1967) oraz Some Void Thoughts on Museums (1967). Ich aktualność oraz wpływ na współczesne praktyki artystyczne są bezsprzeczne, choć nie zawsze uświadomione. Prolog do wystawy to kanoniczny tekst Smithsona A Tour of the Monuments of Passaic, New Jersey (1967) – który zapowiada wiele z dzisiejszych strategii artystycznych: krytyczną turystykę, nowy instytucjonalizm, fuzje sztuki z architekturą, zainteresowanie naukami ścisłymi czy traktowanie miast jako „gotowych wystaw”.
Autorem projektu graficznego jest Jakub Jezierski.
Więcej można dowiedzieć się tutaj.
Celem przyświecającym twórcom najnowszego numeru „Formatu P” jest jednak nie tyle zapełnienie tej luki, ile refleksja na temat żywotności idei artysty, krążących w obiegu „z drugiej ręki” – poprzez przekaz ustny, śladową dokumentację czy nawet sfabrykowane informacje. Ziemia pracuje! to kolejny rozdział badań i spekulacji wokół projektu intelektualnego, jakim była twórczość Smithsona. Mają one na celu weryfikację pewnych proroctw (dotyczących między innymi architektury, industrializacji i muzeów) głoszonych w tekstach artysty z przełomu lat 60. i 70. xx wieku. W numerze zgromadzone zostały prace ponad dwudziestu artystów i badaczy. Niektórzy z nich, jak Center for Land Use Interpretation czy Cyprien Gaillard, bezpośrednio odnoszą się do smithsonowskich idei, w większości przypadków jednak owe związki są bardziej niejednoznaczne. Prace artystów zostały uporządkowane według logiki czterech wybranych tekstów Smithsona końca lat 60., które traktować możemy jako instrukcje, pomagające nawigować po świecie pojęć i definicji skonstruowanym przez artystę (język jako byt materialny, przesunięcie, miejsce kontra nie-miejsce, muzeum pustki, świat jako wystawa etc.), są to: A Sedimention of the Mind: Earth Projects (1968), Language to Be Looked At And/ Or Things to Be Read (1967), The Artist as Sight-Seer; Or, A Dintrophic Essay (1966-1967) oraz Some Void Thoughts on Museums (1967). Ich aktualność oraz wpływ na współczesne praktyki artystyczne są bezsprzeczne, choć nie zawsze uświadomione. Prolog do wystawy to kanoniczny tekst Smithsona A Tour of the Monuments of Passaic, New Jersey (1967) – który zapowiada wiele z dzisiejszych strategii artystycznych: krytyczną turystykę, nowy instytucjonalizm, fuzje sztuki z architekturą, zainteresowanie naukami ścisłymi czy traktowanie miast jako „gotowych wystaw”.
Autorem projektu graficznego jest Jakub Jezierski.
Więcej można dowiedzieć się tutaj.
Thursday, 25 April 2013
miraż w królikarni
Zapraszamy dzisiaj wieczorem na kolejne spotkanie wokół książki Miraż, które odbędzie się w Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego Królikarni - oddziale Muzeum Narodowego w Warszawie. Tym razem będzie to inscenizowana adaptacja, z udziałem czwórki (dość milczących i trudnych do zidentyfikowania) gości. Temu nocnemu, konceptualnemu konklawe towarzyszą niespodziewane zdarzenia wizualne i dźwiękowe. Tego wieczoru wejście do Królikarni znajdować się będzie od strony wschodniego tarasu, czyli od strony skarpy. Spotkanie rozpocznie się punktualnie o godz. 22.00 i będzie trwało 49 minut. Trailer można obejrzeć tutaj. W trakcie spotkania będzie można kupić książkę w limitowanej edycji, sygnowaną przez autorów, z rysunkiem-rebusem Łukasza Jastrubczaka. Przypominając genezę Mirażu: "Materiał do książki został zgromadzony pomiędzy grudniem 2011 a lutym 2012 roku. Publikacja jest eksperymentem tekstowo-wizualnym, „pojedynkiem” pomiędzy artystą Łukaszem Jastrubczakiem i kuratorem Sebastianem Cichockim. Fotografie Jastrubczaka powstały podczas podróży artysty po Stanach Zjednoczonych, tekstowe odpowiedzi Cichockiego (traktowane jako „kuratorskie wskazówki i referencje”) pisane były w Polsce, m.in. w oparciu o wczesne teksty literackie Roberta Smithsona i spacery przy użyciu Google Street Views. W odpowiedzi na zdjęcie wysłane e-mailem powstawał tekst, będący wskazówką do wykonania kolejnego zdjęcia. Autorzy mieli dwadzieścia cztery godziny na odpowiedź." Autorami projektu graficznego książki są Magda i Artur Frankowscy (Fontarte). Wydawcą „Mirażu” jest krakowski Bunkier Sztuki. Książka powstała jako część wystawy Łukasza Jastrubczaka pod tym samym tytułem. „Miraż” doczekał się dwóch adaptacji, jeszcze przed publikacją: słuchowiska na żywo (w wykonaniu Jaśminy Polak i autorów książki) oraz serii plakatów do wystaw opisywanych w publikacji (zaprojektowanych przez Fontarte).
Monday, 15 April 2013
the art of walking: aneks
Sezonowa propozycja Petera Liversidge z książki "The Art of Walking": PROPOSAL FOR DAVID EVANS FOR THE BOOK THE ART OF WALKING: A FIELD GUIDE. BLACK DOG PUBLISHING, 10a ACTON STREET, LONDON, WC1X, UNITED KINGDOM. June 2012.
Sunday, 14 April 2013
the art of walking
"The Art of Walking" to kolejna wystawa w postaci książki, którą przygotował David Evans, autor m.in. opisywanego tutaj wydawnictwa "Critical Dictionary". Nowa wystawo-książka Evansa poświęcona jest chodzeniu, rozumianym jako artystyczne medium. To ekspozycja klasyczna, pozbawiona kuratorskich ekstrawagancji. Na początek musimy przebrnąć przez solidny tekst kuratorski a później czeka nas siedem tematycznych rozdziałów, zwanych spacerami. Jest tu obowiązkowa grupa prac poświęcona pisarzom i filozofom-piechurom , ale także ślady i linie, marsze i procesje, miasto, slapstickowe gagi, jak i nader istotne zagadnienie: piesze przemieszczanie się po dużych muzeach i biennale. Osobny rozdział Evans poświęca sztuce wyprowadzania psów - przypominając między innymi klasyczną pracę Francisa Alÿsa "The Collector" (1990-1992), ciągnącego za sobą ulicami Meksyku psa-zabawkę, zrobionego z magnesu. Lektura książki - choć może lektura to nie jest najbardziej precyzyjne słowo jakie można użyć wobec tej głównie wizualnej publikacji - zajmuje mniej więcej tyle ile spacer po średniej wielkości wystawie tematycznej (można przebiec w kwadrans, zatrzymując się na kilkadziesiąt sekund przy jakimś interesującym nas obiekcie, ale można spędzić też tam półtorej godziny czytając uważnie wszystkie teksty wprowadzające i podpisy pod pracami). Evans postawił głównie na znane i lubiane prace, znanych i lubianych artystów, jak Richard Long, Francis Alÿs, Janet Cardiff, Jeremy Deller, Krzysztof Wodiczko, Catherine Yass czy Rut Blees Luxemburg. Autorem specjalnych interwencji w książce jest Peter Liversidge, brytyjski artysta znany ze swych "propozycji", wysyłanych do instytucji - lakonicznych tekstów, wystukanych na maszynie do pisania Olivetti na kartce A4.
Sunday, 7 April 2013
formy przestrzenne jako centrum wszystkiego
Formy przestrzenne jako centrum wszystkiego to bardzo wciągająca antologia nie-artystycznych refleksji na temat legendarnego Biennale Form Przestrzennych w Elblągu (1965 - 1973). Książka powstała jako jako rezultat interdyscyplinarnej konferencji zorganizowanej przez Karolinę Bregułę, która postanowiła pchnąć rozważania na temat socjalistycznej sztuki publicznej w nowe, dość nieoczywiste rejony: botaniki, fizyki ciał stałych, psychiatrii czy neurofizjologii. Publikacja jest ósmym tomem w serii Ekspektatywa, za którą to stoi niestrudzona Fundacja Bęc Zmiana. Zwartość Form przestrzennych bywa miejscami oschła, perwersyjnie poważna, naukowa aż do granic absurdu (cytuję założenia jednego z tekstów: "badania magnometryczne wybranych elbląskich form przestrzennych w kontekście ich ewentualnego wykorzystania jako źródła pola magnetycznego, które mogłoby zastąpić pole magnetyczne osłabione w wyniku przemagnesowania biegunów Ziemi". Naprawdę?!), kiedy indziej dryfuje w stronę pięknych, erudycyjnych refleksji na temat końca świata widzianego oczyma przybyszy z innej planety (Awizo z innego wymiaru Pawła Mościskiego) czy też doświadczenia elbląskiego das Unheimliche (Formy katastrofy. Freudowskie niesamowite w elbląskiej przestrzeni Tomasza Gajdy). Jest tu również analiza porostów zasiedlających tzw. maszynę tortur Jerzego Krechowicza, antropologiczna opowieść o "partycypacji mistycznej" i kowalach-szamanach, a nawet matematyczne analizy Form przestrzennych.
Nadmiernie naukowe podejście do nieutylitarnej sztuki może przynieść, zwłaszcza w obszarze językowym, efekty komiczne (co od lat wykorzystuje w budowaniu swego zagadkowego wizerunku np. amerykańskie Centre for Land Use Interpretation), ale prowadzić może również do groteskowych olśnień. Jest w książce Breguły wiele takich frapujących fragmentów, pełnych (niezamierzonego?) akademickiego humoru. Polecamy zwłaszcza tekst Anaidy Ghazaryan Zmiana lokalizacji Form przestrzennych a aktywność mózgu, ostrzegający przed zgubnymi skutkami przemieszczania rzeźb na terenie miasta, czy też ich całkowitego usuwania. Oto cytat, naprawdę trudno się powstrzymać: "Największe zmiany powstałyby w obrębie kory asocjalnej, której aktualności spadłaby znacznie poniżej poziomu charakterystycznego dla osoby zdrowej. Bardziej pobudzone byłyby rejony odpowiedzialne za negatywne postrzeganie świata oraz wycofanie, natomiast części odpowiadające za przyjemne wspomnienia i pozytywne emocje byłyby mniej aktywne." Brzmi jak gotowa ekspertyza naukowa, która posłużyć mogłaby jako argument w walce o zachowanie niszczejących rzeźb. Porzućcie jednak wszelką nadzieję!, kilkanaście stron wcześniej znajdziemy dość złowieszczy wywód Andrzeja Kapusty Przestrzeń wpływu: medyczne i psychopatologiczne aspekty ludzkiego doświadczenia, który rozważa "problem wpływu jako może mieć specyficzne środowisko, a szczególnie tajemnicze obiekty przestrzenne w otoczeniu lub w wyobraźni podmiotu, na powstawanie i doznawanie stanów zdrowia i choroby". Czy to wszystko nie brzmi jak dobra książka o sztuce?
Nadmiernie naukowe podejście do nieutylitarnej sztuki może przynieść, zwłaszcza w obszarze językowym, efekty komiczne (co od lat wykorzystuje w budowaniu swego zagadkowego wizerunku np. amerykańskie Centre for Land Use Interpretation), ale prowadzić może również do groteskowych olśnień. Jest w książce Breguły wiele takich frapujących fragmentów, pełnych (niezamierzonego?) akademickiego humoru. Polecamy zwłaszcza tekst Anaidy Ghazaryan Zmiana lokalizacji Form przestrzennych a aktywność mózgu, ostrzegający przed zgubnymi skutkami przemieszczania rzeźb na terenie miasta, czy też ich całkowitego usuwania. Oto cytat, naprawdę trudno się powstrzymać: "Największe zmiany powstałyby w obrębie kory asocjalnej, której aktualności spadłaby znacznie poniżej poziomu charakterystycznego dla osoby zdrowej. Bardziej pobudzone byłyby rejony odpowiedzialne za negatywne postrzeganie świata oraz wycofanie, natomiast części odpowiadające za przyjemne wspomnienia i pozytywne emocje byłyby mniej aktywne." Brzmi jak gotowa ekspertyza naukowa, która posłużyć mogłaby jako argument w walce o zachowanie niszczejących rzeźb. Porzućcie jednak wszelką nadzieję!, kilkanaście stron wcześniej znajdziemy dość złowieszczy wywód Andrzeja Kapusty Przestrzeń wpływu: medyczne i psychopatologiczne aspekty ludzkiego doświadczenia, który rozważa "problem wpływu jako może mieć specyficzne środowisko, a szczególnie tajemnicze obiekty przestrzenne w otoczeniu lub w wyobraźni podmiotu, na powstawanie i doznawanie stanów zdrowia i choroby". Czy to wszystko nie brzmi jak dobra książka o sztuce?
Monday, 25 March 2013
afterall # 32
Do skrzynki pocztowej zawitał już wiosenny numer Afterall - prawdziwy wzorzec akademickiego metra. Niespodziewaną okładkową bohaterką numeru jest, daleka od pogłębionych uniwersyteckich dyskursów, frywolna i beztroska sztuka Pei White. Jej twórczości poświęcono dwa bardzo nieciekawe teksty (o zgrozo! najzwyczajniej w świecie naiwne), które można bez większych wyrzutów sumienia przekartkować i zabrać się do właściwej lektury. Tęskniąc za tasiemcowymi esejami z dużą ilością przypisów rzucamy się więc do materiałów o zdjęciach Jamesa Wellinga i Ahlam Shibli (po dwa teksty na każdego z nich), filmach Davida Claerbouta i eseju o amerykańskiej fotografii wobec kryzysu ekonomicznego (od fotograficznego programu Farm Security Administration z lat 30. do fotobloga We Are the 99 Percent). Prawdziwym highlightem numeru jest jednak tekst zupełnie nie-afterallowy. Trevor Paglen napisał piękny, emocjonalny esej o "granicach komunikacji" na podstawie historii Pioneer Plaque i Golden Records, wystrzelonych w kosmos w 1970 roku. Sam tytuł tego tekstu powinien być wystarczającą rekomendacją: Friends of the Space, How Are You All? Have You Eaten Yet? Or, Why Talk to Aliens Even if We Can't.
Saturday, 16 February 2013
m is for india
W ostatnich tygodniach M (choć tylko w połowie) wybrało się na poszukiwanie innych liter, występujących endemicznie w kraju I. Próbki i fotonotatki z tych poszukiwań powyżej. Miejsca, które odwiedziło M to m. in. pracownia kolektywu Camp na dachu, gdzieś na przedmieściach Bombaju, biennale sztuki i plaża w Kochi, indyjskie archiwa filmowe, ściany w starym Delhi, nieintencjonalne "prace ziemne" w Jew Town w Kochi etc.
Sunday, 27 January 2013
thinking contemporary curating
Na dziś proponujemy nowość z kategorii "curatorial studies". Terry Smith - zasłużony australijski krytyk sztuki znany ze świetnej publikacji What is Contemporary Art? (bardziej wnikliwym czytelnikom należy go przypomnieć jako członka grupy Art & Language), napisał solidne kompendium wiedzy na temat historii, etyki i dalszych perspektyw teorii i praktyki kuratorskiej. W pięciu esejach zajął się kluczowymi dylematami tej profesji m. in. rozmywaniem się granicy między praktyką artysty a kuratora czy też wyzwań jakie stawia przed autorami wystaw "wymóg uczestnictwa" ze strony publiczności. Książka jest pierwszym tomem w nowej serii zainaugurowanej przez nowojorskie ICI (Independent Curatorial International), pod tytułem Perspective in Curating. Autorem projektu graficznego - piękna zielona okładka z tłoczeniem! - jest Scott Ponik.
Saturday, 12 January 2013
miraż
W książce znaleźć można informację na temat metody, jaką przyjęli autorzy: "Materiał do niniejszej publikacji został zgromadzony pomiędzy grudniem 2011 a lutym 2012 roku. Jest to korespondencja e-mailowa Łukasza Jastrubczaka i Sebastiana Cichockiego, będąca "pojedynkiem" na obraz i tekst. Fotografie Jastrubczaka powstały podczas podróży artysty po Stanach Zjednoczonych, tekstowe odpowiedzi Cichockiego (traktowane jako „kuratorskie wskazówki i referencje”) pisane były w Polsce, m. in. w oparciu o wczesne eseje Roberta Smithsona. W odpowiedzi na zdjęcie wysłane e-mailem powstawał tekst, który stawał się wskazówką do wykonania kolejnego zdjęcia itd. Autorzy mieli dwadzieścia cztery godziny na wysłanie odpowiedzi." Autorami wysmakowanego projektu graficznego (ach, ten dyskretny sitodruk na okładce!) są Magda i Artur Frankowscy, czyli Fontarte. Powyżej okładka książki i kilka wybranych strzałów Łukasza Jastrubczaka. Książkę wydał krakowski Bunkier Sztuki, jako element wystawy Jastrubczaka pod tym samym tytułem, która miała miejsce latem 2012 roku.
Friday, 28 December 2012
parallel presents. the art of pierre huyghe
Tuesday, 18 December 2012
a prior # 23
Koniec roku to oczywiście nieudolne remanenty, uporczywe nostalgie i pośpieszne podsumowania. Nastrój ten potęgują lektury na temat tegorocznych wystaw, chociażby 23. numer (nie tylko najnowszy, ale i ostatni, jak zapowiadają wydawcy) zasłużonego magazynu A Prior. To bardzo udana antologia, piękna ale i dość ponura, żerująca bowiem na trudnej do zrekonstruowania przeszłości. Działa jak źle skalibrowana maszyna do archiwizowania zdarzeń. Tematem A Prior jest documenta 13, które już podczas otwarcia wydawały się należeć do historii, ciesząc się (całkiem zasłużenie) opinią najważniejszej wystawy pierwszych dekad XXI wieku. Na łamach nowego A Prior nie znajdziemy jednak krytycznych esejów ani podsumowań w duchu "10 najważniejszych prac d13, których nie udało Ci się zobaczyć". W publikacji zastosowano specyficzny, bardziej intuicyjny i nerwowy, sposób katalogowania przeszłości: gromadzenie cudzych niezrozumiałych notatek, przypisów (do przypisów), ekscentrycznych marginaliów, źle zapamiętanych detali, plotek, anegdot, pomyłek i mitów narosłych wokół wystawy. Są tu zdjęcia dzikiej przyrody w Kassel, scenki z życia mieszkańców miasta, ale i tekst sztuki teatralnej z Bradem Pittem w roli głównej oraz komiks o monologu wygłoszonym w obecności pracy Tino Sehgala. Nowy A Prior powstał na bazie notatek kilkudziesięciu osób, które odwiedziły tego lata Kassel - kuratorów, krytyków, pisarzy. M is for Books jest obecne na stronach 52 i 53, gdzie znajduje się "partytura" do nowej, recyklingowej wersji documenta w wersji vintage (ostatnie zdjęcie z nocnej, zimowej sesji).
Saturday, 1 December 2012
between walls and windows. architecture and ideology
Budynek Haus der Kulturen der Welt w Berlinie, dar Stanów Zjednoczonych dla mieszkańców Berlina Zachodniego z 1958 roku, doczekał się swojej obszernej książkowej monografii, sprzężonej z wystawą, pod wspólnym tytułem Between Wall and Windows. Architecture and Ideology. Zaprezentowano projekty takich artystów i pracowni architektonicznych jak Angela Ferreira, Amateur Architecture Studio, Terence Gower, Ingo Manglano-Ovalie, Studio Miessen. Częścią projektu było wyeksponowanie samego budynku, poprzez otwarcie pomieszczeń rzadko dostępnych dotąd dla publiczności. Historia Haus der Kulturen der Welt związana jest nierozerwalnie z zimnowojennymi podchodami ideologicznymi - wizerunkową wojną na architekturę i inżynierię w drugiej połowie XX wieku. W publikacji, pod redakcją Valerie Smith znajduję się nie tylko teksty poświęcone poszczególnym projektom artystycznym, ale także eseje o polityce architektury, fikcja literacka (wprawne oko odnajdzie tam również kolejny rozdział powieści L.A.S.T. L.E.A.K., tym razem towarzyszący projektowi Moniki Sosnowskiej, będący jedyną materializacją pewnego śmiałego, trudnego do zrealizowania konceptu), materiały archiwalne, rysunki i staranna dokumentacja fotograficzna budynku (autorstwa nikogo innego, jak samego Davida Goldblatta!).
Subscribe to:
Posts (Atom)



































