Showing posts with label USA. Show all posts
Showing posts with label USA. Show all posts
Sunday, 17 March 2013
ends of the earth. land art to 1974
Saturday, 12 January 2013
miraż
W książce znaleźć można informację na temat metody, jaką przyjęli autorzy: "Materiał do niniejszej publikacji został zgromadzony pomiędzy grudniem 2011 a lutym 2012 roku. Jest to korespondencja e-mailowa Łukasza Jastrubczaka i Sebastiana Cichockiego, będąca "pojedynkiem" na obraz i tekst. Fotografie Jastrubczaka powstały podczas podróży artysty po Stanach Zjednoczonych, tekstowe odpowiedzi Cichockiego (traktowane jako „kuratorskie wskazówki i referencje”) pisane były w Polsce, m. in. w oparciu o wczesne eseje Roberta Smithsona. W odpowiedzi na zdjęcie wysłane e-mailem powstawał tekst, który stawał się wskazówką do wykonania kolejnego zdjęcia itd. Autorzy mieli dwadzieścia cztery godziny na wysłanie odpowiedzi." Autorami wysmakowanego projektu graficznego (ach, ten dyskretny sitodruk na okładce!) są Magda i Artur Frankowscy, czyli Fontarte. Powyżej okładka książki i kilka wybranych strzałów Łukasza Jastrubczaka. Książkę wydał krakowski Bunkier Sztuki, jako element wystawy Jastrubczaka pod tym samym tytułem, która miała miejsce latem 2012 roku.
Sunday, 12 February 2012
ilf and petrov's american road trip
O przyczynach powrotu do tej, przerwanej niegdyś lektury, napiszemy niebawem (zdradzić możemy dziś tylko, że wiąże się to z pracą nad nową "preriową" publikacją, która ukazać ma się jeszcze tego lata)... Dzienniki ze Stanów Zjednoczonych, których autorami są Ilja Ilf i Jewgienij Petrow - korespondenci rosyjskiej Prawdy - ukazywały się w odcinkach na łamach Ogonioka. Wydano też książkę – staroświecki travelogue do egzotycznego kraju, po drugiej stronie oceanu, pod symptomatycznym tytułem Jednopiętrowa Ameryka. Podczas ponaddwumiesięcznej podróży, od 29 października 1935 do 13 stycznia 1936, dziennikarze zjechali samochodem Stany Zjednoczone od Zachodniego do Wschodniego Wybrzeża, i z powrotem przez Południe. Książka jest staroświecko zabawna, przenikliwa, nonszalancka, a do tego doskonale ilustrowana (Ilja Illf nie rozstawał się ani na chwilę ze swoją ulubioną Leicą). Wiele z fragmentów mogłoby powstać również w XXI wieku - wydaje się, że amerykańskie miasteczka zatrzymały się w czasie. Jako że znajomość języka rosyjskiego nie jest już tak powszechna jak jeszcze dwie czy trzy dekady temu, pozostaje polecić nam pierwsze anglojęzyczne wydanie tej uroczej i zachęcającej do podróży na amerykańską prowincję, publikacji, z (dopiero!) 2007 roku. Sam spis treści brzmi jak tracklist dobrej płyty z amerykańskim folkiem: The Road, The Small Town, The Desert, Negroes, California, Indians i tak dalej.
Subscribe to:
Posts (Atom)













