Showing posts with label litery. Show all posts
Showing posts with label litery. Show all posts
Saturday, 4 January 2014
f.r. david # spring 2014
Nowy rok jeszcze się na dobre nie zaczął, a już od kilku dni cieszymy się wiosennym (!) numerem F.R. David, pod wymownym tytułem All Distinctions are mind, by mind, of mind. Trudno jest traktować ten magazyn wciąż jako pismo o sztuce współczesnej. Programową deklarację: "F.R. David is concerned with the management of reading and writing in contemporary art practice" należy przyjąć z przymrużeniem oka. Jest to raczej wydawniczo-intelektualny projekt zdominowany całkowicie przez zainteresowania Willego Holdera, projektanta i redaktora magazynu, który brnie w hermetyczne zagadnienia związane z fizjologią oka oraz związkami między alfabetem a funkcjami ludzkiego mózgu. W numerze znajdują się takie materiały jak przedruk naukowego artykułu o narzędziach do wykonywania lobotomii, sążnisty esej (zajmuje prawie 1/4 numeru!) Davida Kindersleya o letter spacingu czy tekst Kena Jacobsa - a raczej dwa lekko różniące się od siebie teksty w dwóch wąskich kolumnach biegnących obok siebie - do jednoczesnego czytania lewym i prawym okiem. Mimo tego że zawartość numeru może wydawać się na początku całkowicie nieprzyswajalna, po kilku kwadransach mozolnego brnięcia przez teksty i konceptualny layout, lektura zaczyna przynosić przyjemność i wszystkie elementy składają się w (niemal) logiczną całość. Najatrakcyjniejszą częścią nowego F.R. Davida są jednak zdecydowanie rozproszone po całym numerze teksty Roberta Ashleya z opery Made Out of Concrete (całe libretto ukaże się niebawem nakładem Burning Books).
Saturday, 16 February 2013
m is for india
W ostatnich tygodniach M (choć tylko w połowie) wybrało się na poszukiwanie innych liter, występujących endemicznie w kraju I. Próbki i fotonotatki z tych poszukiwań powyżej. Miejsca, które odwiedziło M to m. in. pracownia kolektywu Camp na dachu, gdzieś na przedmieściach Bombaju, biennale sztuki i plaża w Kochi, indyjskie archiwa filmowe, ściany w starym Delhi, nieintencjonalne "prace ziemne" w Jew Town w Kochi etc.
Saturday, 13 October 2012
bulletins of the serving library # 3: ecstatic alphabets/ heaps of language
Wczoraj dotarła do nas nareszcie papierowa wersja trzeciego numeru Biuletynu Urzędującej Biblioteki (o puli tekstów z tej edycji w wersji online pisaliśmy w zeszłym miesiącu), znanego niegdyś jako Kropka Kropka Kropka. Wąchanie papieru sprawia oczywiście o wiele większą przyjemność niż wpatrywanie się w ekran, zwłaszcza przy tak uwodzącym projekcie graficznym. Nowy numer Biuletynu jest niespodziewanie obszerny - rozrósł się do ponad 200 stron, wypełnionych typograficznymi eksperymentami, esejami, anegdotami i erudycyjnymi wywodami o literach i języku. W numerze występują m. in. Alfred H Barr i Franklin Gothic, żarłoczna litera M z Ulicy Sezamkowej, Blixa Bargeld z Einstürzende Neubauten oraz książki których tytułami są pojedyncze litery alfabetu. Numer ten funkcjonuje jako niby-katalog (a bardziej jako pula tekstów referencyjnych) do wystawy w Museum of Modern Art w NYC zatytułowanej Ecstatic Alphabets/ Heaps of Language, poświęconej (oczywiście!) związkom sztuki współczesnej ze słowem pisanym. Wygląda na to, że Biuletyn może dziś śmiało konkurować z F.R. David o palmę pierwszeństwa w kategorii najbardziej ekstrawaganckiego periodyku artystycznego, flirtującego z literaturą i filozofią.
Thursday, 4 October 2012
cabinet # 46: punishment
Najnowszy, dość mroczny numer Cabinet poświęcony jest karze: nękaniu, kaftanom bezpieczeństwa, klapsom, amerykańskiemu więziennictwu, urządzeniom korekcyjnym i tym podobnym zagadnieniom. Nie rozwodząc się zbytnio nad (jak zwykle intelektualnie wyborną) zawartością pisma, przyjrzyjmy się bliżej jedynie stronom nr. 92 i 93. Umieszczono tam fragment zbioru Celltexts, kompletowanego przez Ines i Eyala Weizmanów. Celltexts to archiwum książek, które zostały napisane w więzieniu czy tez w innych miejscach karnego odosobnienia, od ok VI w. n.e . do dziś. W tym stale rozrastającym się księgozbiorze znajduje się wiele znanych tytułów i plejada jeszcze bardziej znanych nazwisk (nie tylko działaczy pokojowych i szlachetnych opozycjonistów, ale również nikczemnych postaci historycznych ). Na stronie internetowej Celltexts prowadzonej przez Weizmanów znajduje się indeks zagadnień według którego można poszukiwać poszczególnych książek (antropologia, teatr, biologia, sztuka etc.) oraz przyporządkowana im mapa świata. Fizycznie, wszystkie te książki zostały ułożone na regałach w porządku dalekim od alfabetycznego – miejsce w rzędach określone jest liczbą dni jaką autor książki spędził, czy też wciąż spędza, w więzieniu. Od 1 dnia (Patrick Pearse, który zdążył napisać jedynie list do matki zanim został pośpiesznie stracony) do 42 lat (Ukrainiec Danylo Szumuk).
Tuesday, 25 September 2012
litery: m
Komplet tekstów z 3. numeru Bulletins of the Serving Library, najmłodszego dziecka Dexter Sinister, jest już dostępny online. Te samy materiały, na papierze trafiły także do dystrybucji Sternberg Press. Jako filozoficzno-typograficzną zachętę do lektury pisma, prezentujemy zagadkę związaną z literą M. Czym różnią się powyższe dwie litery?
Odpowiedzi można szukać w tekście Andrew Bluma zatytułowanym: MMMMMMMMMMMM ... Tekst zaczyna się następująco: "On vacation in Greensboro, Vermont, in the summer of 1966, Alfred H. Barr, the Museum of Modern Art’s first director, had an epiphany. The museum’s official abbreviation—long “MOMA”—would, Barr thought, be better served by a lowercase “o”: “MoMA.” In letters sent from the city, his colleagues took issue with his holiday musings; “it gives me terrible visual hiccoughs,” one wrote". Te i inne przygody tekstowe dostępne są na stronie Serving Library (link obok w dziale magazyny).
Sunday, 26 August 2012
f.r. david # 9
Nowy numer holenderskiego F.R. David nosi uroczy tytuł This is not new, of course. Co takiego nie jest nowe? Odpowiedź, jak przystało na periodyk zajmujący się "statusem czytania i pisania we współczesnej sztuce", jest wyważona, dostojna i nieco pokryta kurzem. Nowa nie jest ... poezja. Dziewiąty F.R. David jest bodajże najmniej przystępnym z dotychczasowych numerów pisma. Mierzy się z rozpasanym językiem Lydii Davis, urzędniczo oschłymi wierszami C.H. Sissona, przywołuje aktorskie ćwiczenia opracowane przez Sanforda Meisnera, nurza się z zawiłych instrukcjach do głośnego odczytywania poezji Jacksona Mac Lowa etc. Sztuka i artyści wizualni pojawiają się w tym numerze incydentalnie. Znaleźć tu można jedynie doskonały projekt Props. For memorising the gravity of mime objects Adama Chodzko, kilka stron o Duchampie i jego definicji infra thin (na marginesie zmagań Ezry Pounda z chińską poezją), znienacka pojawia się też rzeźba Hilarego Kooba-Sassena. I to wszystko. Całość, dziko napakowana wersami i krytycznymi rozważaniami o poszukiwaniu znaczeń w tekście, opatrzona jest bardzo nietypowym, wprowadzającym dodatkowe zamieszanie edytorialem. Zamiast redaktorskiego wstępu czytelnik znajdzie "skradziony" zapis audycji radiowej, której pisarka Rachel Blau DuPlessis rozwodzi się na temat politycznego potencjału poezji. F.R. David dzierży wciąż plamę pierwszeństwa w boju o najbardziej ekstrawaganckie (w tym przypadku, w szalenie staroświeckim stylu) współczesne pismo o sztuce. I jaki taki raczej nie ma wielkich szans na zwiększenie liczby czytelników. Words don't come easy...
Friday, 6 January 2012
m is for books, s is for things...
Przyszedł nowy rok a więc (potencjalnie) czas zmian i obietnic. Obiecujemy sobie samym i wszystkim zabłąkanym czytelnikom tego bloga, że nasze wpisy będą bardziej systematyczne. Oraz że nie będziemy pisać tylko i wyłącznie o rzeczach wykonanych z papieru. Aby uczcić nasze postanowienia zmieniamy nazwę na M IS FOR BOOKS (whatever it means...), tym symbolicznym gestem przecinając pępowinę z macierzystą księgarnią muzeum pro qm z której wywodzi się blog, z drugiej podkreślając (patrz wyżej!) niesłabnący kult dla wszechobecnej litery M. A także dla litery S i podwójnego O. Lubimy też B, które kojarzy się z dobrą kuchnią.
Nową winietę dostaliśmy w prezencie od Fontarte.
Nową winietę dostaliśmy w prezencie od Fontarte.
Subscribe to:
Posts (Atom)











-1.jpg)
