Showing posts with label Morava Books. Show all posts
Showing posts with label Morava Books. Show all posts

Monday, 24 September 2012

the hunter in the armchair




Honza Zamojski nie próżnuje i wyprodukował kolejnego artbooka dla wiernego grona miłośników papierowych ekstrawagancji. The Hunter in the Armchair to debiut prozatorski młodego szwedzkiego artysty Iljego Karilampiego. Niewielka książka wylądowała ostatnio na uwodząco ponurej wyspie Gotlandia. Publikacja jest niewielka, więc ledwo wystarczyła na przelot Warszawa-Sztokholm. Bohater książki to typowe rezydencyjne stworzenie, jakich wiele w europejskich i amerykańskich ośrodkach sztuki. Sama historia jest dość mało wciągająca – to nieco podrasowany pamiętnik z pobytu rezydencyjnego w NYC. Po kilkudziesięciu stronach dopingujemy artystę, żeby zaczął zmyślać naprawdę. Miało być dużo seksu i przemocy, a dostajemy głównie dylematy artysty rezydenta dotyczące wypłat z bankomatu i manipulacji z kartami do telefonu komórkowego. Są tam jednak również elementy komiczne (choć jest to niewątpliwie dowcip branżowy) - koniec końców nie wiadomo jednak czy Cosima von Bonin kupiła obiad głównemu bohaterowi książki czy też nie…  Książka sama w sobie jest uroczym obiektem i dlatego pewnie trafi na domową półkę zamiast do biblioteki. Poręczny format, sensacyjna okładka, dobra typografia. Jak to bywa z Morava Books, dostajemy do rąk rzecz zaprojektowaną z dużą kulturą, a jednocześnie z rozmachem.

Sunday, 25 September 2011

honza zamojski. rymy jak dymy







































Honza rymuje.Sampluje, składa, przycina tłuste kawałki tekstu. Wbrew tytułowi jego rymy wcale nie są jak dymy, a raczej ciężkie jak kolubryny. Książka skonstruowana jest na obraz i podobieństwo winylowej płyty: ma dwie strony, listę utworów a nawet obowiązkowy hidden track. Pierwsza strona albumu jest ciemniejsza, druga bardziej koncepcyjna (gdyby trzymać się kurczowo terminologii muzycznej, można by więc, puszczając oko, nazwać owe wydawnictwo concept albumem). Honzę ciągnie go w stronę czarnego getta i smolistych fraz. To co w tle nigdy nie jest białe (mimo że jest tu sporo pustych stron), coś tam zawsze szumi, brud się odkłada na papierze. Honza chodzi z psem oglądać małpy w zoo, dywaguje na temat produkcji ołówków, fantazjuje o ataku szarańczy, zachwyca się chemiczną precyzją polskich przekleństw. Chciałby być czarny i wywijać słowem jak mieczem. A do tego wie jak zaprojektować książkę. I tym sposobem polska sztuka zapuściła się w miejsce, gdzie jej dotąd raczej nie widywano. 

Monday, 16 August 2010

honza zamojski. jak jsem potkal dabla















Honza Zamojski "Jak Jsem Potkal Dabla", wydawnictwo Morava Books, 272 strony, twarda oprawa, cena: 75 zł. Kup tu >>
Na koniec lata polecamy jedną z najpiękniej wydanych i opowiedzianych polskich książek artystycznych tego roku - "Jak Jsem Potkal Dabla" Honzy Zamojskiego. Książka ta jest samodzielną, wielopoziomową "przenośną” wystawą, która powstała podczas podróży autora do Czech, drugiej ojczyzny Zamojskiego.
Z informacji o książce od wydawnictwa Morava Books: "Fikcyjnym przewodnikiem po kraju bliskim, lecz nieznanym, był tragicznie zmarły czeski pisarz Ota Pavel i jego książki. Metodą odkrywania Czech był „przypadek”, czyli ukochany przyjaciel Pavla jak i Zamojskiego. Teksty, kolejni bohaterowie, archiwalia, materiał fotograficzny gromadziły się w wyniku nieoczekiwanych spotkań. Jest to książka o miejscach, ich przeszłości, ludziach ale też o samym przypadku i o ślepym losie. O diable, który podstawia nogi dobrym ludziom. I jest to także książka o szaleństwie Oty Pavla i o poszukiwaniach źródeł tego szaleństwa."