Sunday, 19 February 2012
... and europe will be stunned
Publikacja dla tych czytelników, którzy oczekiwali na "prawdziwy" katalog tzw. polskiej trylogii filmowej Yael Bartany. Książka, która towarzyszyła wystawie Yael na Biennale Sztuki w Wenecji przybrała formę politycznej książki kucharskiej (wspólnie z Galit Eilat robiliśmy wszystko co w naszej mocy, aby uniknąć wydawania klasycznego katalogu...), o czym pisaliśmy latem tutaj. Teraz jednak angielska fundacja Artangel postanowiła w pełni uhonorować zwieńczony podczas biennale projekt i opublikować kolejną książkę dotyczącą trylogii. ... and Europe will be Stunned to przede wszystkim album z kadrami z trzech filmów Bartany: Mary Koszmary, Muru i wieży oraz Zamachu. Na końcu książki znalazły się także nowe eseje poświęcone projektowi, autorstwa m.in. Borisa Groysa, Adiego Ophira oraz, wspominanej przez nas niedawno, Arielli Azoulay.
Sunday, 12 February 2012
ilf and petrov's american road trip
O przyczynach powrotu do tej, przerwanej niegdyś lektury, napiszemy niebawem (zdradzić możemy dziś tylko, że wiąże się to z pracą nad nową "preriową" publikacją, która ukazać ma się jeszcze tego lata)... Dzienniki ze Stanów Zjednoczonych, których autorami są Ilja Ilf i Jewgienij Petrow - korespondenci rosyjskiej Prawdy - ukazywały się w odcinkach na łamach Ogonioka. Wydano też książkę – staroświecki travelogue do egzotycznego kraju, po drugiej stronie oceanu, pod symptomatycznym tytułem Jednopiętrowa Ameryka. Podczas ponaddwumiesięcznej podróży, od 29 października 1935 do 13 stycznia 1936, dziennikarze zjechali samochodem Stany Zjednoczone od Zachodniego do Wschodniego Wybrzeża, i z powrotem przez Południe. Książka jest staroświecko zabawna, przenikliwa, nonszalancka, a do tego doskonale ilustrowana (Ilja Illf nie rozstawał się ani na chwilę ze swoją ulubioną Leicą). Wiele z fragmentów mogłoby powstać również w XXI wieku - wydaje się, że amerykańskie miasteczka zatrzymały się w czasie. Jako że znajomość języka rosyjskiego nie jest już tak powszechna jak jeszcze dwie czy trzy dekady temu, pozostaje polecić nam pierwsze anglojęzyczne wydanie tej uroczej i zachęcającej do podróży na amerykańską prowincję, publikacji, z (dopiero!) 2007 roku. Sam spis treści brzmi jak tracklist dobrej płyty z amerykańskim folkiem: The Road, The Small Town, The Desert, Negroes, California, Indians i tak dalej.
Sunday, 29 January 2012
cabinet # 43 forensics
W tak przeszywająco lodowaty dzień proponujemy lekturę na temat mrożący krew w żyłach. Nowy, zimowy numer kwartalnika Cabinet poświęcony jest fenomenom związanym z tematem forensics, czyli „naukami sądowymi”, a zwłaszcza zagadkom z pola medycyny sądowej. Gościnnym redaktorem numeru został Eyal Weizman – architekt, wykładowca Goldsmiths, dyrektor Centre for Research Architecture. Wypełnił on większość stron magazynu mrocznymi materiałami, m.in. o identyfikacji czaszki Josefa Mengele, historii nagrań głosu ludzkiego jako materiału dowodowego w kryminalistyce, czy też prawnych reperkusjach wynalezienia telegrafu. Dla równowagi w numerze znalazło się też kilka artykułów ze stałych rubryk, niezwiązanych bezpośrednio z ekshumacjami i kryminalnymi zagadkami. Brian Dillon napisał erudycyjny historyczno-sztuczny esej o eksplozjach i wybuchach, Mary Cappello przybliża kolekcję Mutter Museum w Filadelfii (gdzie zebrano przedmioty które zostały wcześniej połknięte przez ludzi) a lekarz John Baldwin przytacza rodzinną historię o zagubionej dłoni swojego wujka Buda. Trudno odmówić racji Žižkowi, który komplementował niegdyś nowojorskie pismo: „compared to Cabinet every other magazine is a walking zombie”...
Sunday, 15 January 2012
from palestine to israel
Nowa książka Arielli Azoulay (pisarki znanej z takich sztandarowych publikacji o fotografii jak The Civil Contract of Photography z 2008 roku*) poświęcona jest początkom istnienia państwa Izrael. Około dwieście fotografii wyselekcjonowanych i opisanych przez autorkę, pochodzi z państwowych i wojskowych archiwów fotograficznych. Książka stanowi starannie skonstruowaną podręczną wystawę, podzieloną na tematyczne rozdziały (sale wystawowe), będącymi próbą wyjaśnienia tego co wydarzyło w Palestynie się w latach 1947 - 1950. Zdjęcia te, mimo że teoretycznie dostępne w publicznych archiwach nigdy nie były dotąd traktowane jako istotne dokumenty. Azoulay zmusza archiwa do mówienia, posiłkując się starannie zweryfikowanymi materiałami źródłowymi. W kilku przypadkach "ściany" jej wystawy pozostają puste - wówczas gdy autorce odmówiono praw do reprodukcji, pozostaje jej tylko zamieszczenie opisu fotografii.
*A. A. była też autorką jednego z "przepisów" do antologii A Cookbook for Political Imagination
*A. A. była też autorką jednego z "przepisów" do antologii A Cookbook for Political Imagination
Sunday, 8 January 2012
hypnotic show
Ta niewielka książeczka zawiera w sobie osobliwe treści. Jest zbiorem, hmm... algorytmów potrzebnych do przeprowadzenia seansów hipnotyzerskich z historyczno-artystycznym zacięciem. Hypnotic Show to kontynuacja projektu Raimundasa Malasauskasa, polegającego na połączeniu praktyki hipnotyzerskiej z kuratorską. Podczas poprzednich edycji zahipnotyzowanym widzom serwowano dzieła sztuki, specjalnie skrojone do tego formatu (czyli w formie opowieści), autorstwa takich artystów jak Joachim Koester czy Cerith Wyn Evans. Tym razem, przy okazji ostatniej wersji projektu, na Artissima w Turynie, Malasauskas zwrócił się do kilku autorów (m.in. Sofii Hernandez Chong Cuy i Johna Menicka) o napisanie scenariuszy związnych z legendarnymi wystawami z przeszłości. Przywołane zostają duchy takich wydarzeń jak pierwsze Documenta (1955), Op Losee Schroven w Stedelijk Museum (1969), ekspozycja On Kawary w 19 przedszkolach rozrzuconych po całym świecie (1997) czy Day's End Gordona Matt-Clarka (1975). Pomysł jest więc prosty - należy się oddać w ręce dobrego hipnotyzera a następnie dać sobie zaaplikować jeden w wybranych scenariuszy, czyli udać się na spacer po historycznej wystawie. Jeśli w naszym zasięgu nie ma akurat osoby o paranormalnych zdolnościach, można również oddać się przyjemnej lekturze na jawie - teksty są dobrze napisane a historyczne referencje niezwykle pouczające.
Friday, 6 January 2012
m is for books, s is for things...
Przyszedł nowy rok a więc (potencjalnie) czas zmian i obietnic. Obiecujemy sobie samym i wszystkim zabłąkanym czytelnikom tego bloga, że nasze wpisy będą bardziej systematyczne. Oraz że nie będziemy pisać tylko i wyłącznie o rzeczach wykonanych z papieru. Aby uczcić nasze postanowienia zmieniamy nazwę na M IS FOR BOOKS (whatever it means...), tym symbolicznym gestem przecinając pępowinę z macierzystą księgarnią muzeum pro qm z której wywodzi się blog, z drugiej podkreślając (patrz wyżej!) niesłabnący kult dla wszechobecnej litery M. A także dla litery S i podwójnego O. Lubimy też B, które kojarzy się z dobrą kuchnią.
Nową winietę dostaliśmy w prezencie od Fontarte.
Nową winietę dostaliśmy w prezencie od Fontarte.
Wednesday, 14 December 2011
the future of art. a manual
Ingo ma pomysł na dzieło sztuki i to niebanalny: marzy mu się zbudowanie wielkiej piramidy-grobowca, w którym zebrane zostaną prochy wszystkich ludzi świata (opisał wcześniej swoją wizję w w książce Solution 9. The Great Pyramid). Pisarz, całkowicie przekonany do swojego pomysłu, szuka porady u wybitnych krytyków i historyków sztuki, uznanych artystów, ale i piekielnie bogatych kolekcjonerów - rozmawia m. in. z Genesis Breyer P-Orridge, Olafurem Eliassonem, Borisem Groysem, Damienem Hirstem, Hansem Ulrichem Obristem. Daje się też zahipnotyzować. Niektóre rozmowy są śmiertelnie poważne, inne wypadają naprawdę komicznie (jak np. wizyta u przenarkotyzowanego dandysa Terenca Koha, który raczy swoich inerlokutorów opowieściami o alergii na kota i koncercie z Lady Gagą). Krok po kroku, pod wpływem spotkań zmienia się dzieło sztuki, który wymyślił Ingo. Celem tej, niewątpliwie skrajnie narcystycznej książki, nie jest jednak uczynienie z pisarza post-konceptualnego artysty, ale wyobrażenie sobie sztuki przyszłości. Jeśli w 1831 roku Honoré de Balzac przewidział w jednym ze swoich opowiadań malarstwo abstrakcyjne, dlaczego nie miałoby się to teraz udać Niermannowi?
Monday, 5 December 2011
miejsca: kabinett archive
Thursday, 1 December 2011
temporary wall of voodoo
Saturday, 26 November 2011
farewell to tokyo
Subscribe to:
Posts (Atom)



































