Tuesday, 13 March 2012

forget fear




































Forget Fear
 to książka o poszukiwaniu skutku i o tłumieniu strachu przed konsekwencjami własnych czynów. A także o sztuce i przekraczaniu jej granic, demonstracjach i namiotach, Oburzonych, palestyńskiej wizie, Najlepszej Partii z Reykjaviku, Marszu Niepodległości, niecodziennej propozycji Olafura Eliassona, Ruchu Odrodzenia Żydowskiego w Polsce, niemieckich kłopotach z pamięcią, burmistrzu z Bogoty, autocenzurze Christiana Boltanskiego, smutnych piosenkach z Ciudad Juarez, nowym zaangażowanym teatrze na Węgrzech  ... 

Forget Fear jest pierwszą publikacją wydaną pod auspicjami tegorocznego Biennale Sztuki Współczesnej w Berlinie, którego kuratorem jest Artur Żmijewski. Autorem bardzo dobrego projekt graficznego książki jest Mario Lombardo.
Zdjęcie książki w Puszczy Kampinoskiej: Paweł Kulczyński 


Sunday, 11 March 2012

rzeczy które mówią: kamień






































Zgodnie ze złożoną na początku roku obietnicą (zarzekaliśmy się że będziemy na blogu opisywać również przedmioty, które nie zostały wykonane z papieru, nie szeleszczą i które nie są  pokryte literami) prezentujemy dziś kamień. Kamień jest szczególny. Odbył daleką podróż i dotarł do nas w kopercie. W środku przesyłki znajdowała się jeszcze mała kartka papieru ze znakiem zapytania. Przeprowadzone przez nas śledztwo wykazało, że kamień stanowi fragment rzeźby Roberta Smithsona "Spiral Jetty" (1970), zanurzonej w Słonym Jeziorze w stanie Utah, USA. Funkcja kamienia nie została jeszcze ostatecznie określona. Być może będzie służyć jako przycisk do papieru. Dobrze prezentuje się też w towarzystwie muszli (o której pochodzeniu być może opowiemy niebawem). 

Monday, 5 March 2012

histories of scientific observation





Lorraine Daston, dyrektorka berlińskiego Max Planck Institute jest autorką licznych opracowań na temat teorii rzeczy oraz historii nauki. Napisała, bądź też zredagowała tak doskonałe publikacje jak Biographies of Scientific Objects, Objectivity czy opisywane przez nas Things That Talk i Wonders and the Order of Nature. Kolejny zbiór tekstów Daston, zredagowany wspólnie Elizabeth Lunbeck, profesorką psychiatrii na Venderbilt University, poświęcony jest historii obserwacji naukowych. Autorki postulują wręcz powołanie nowej nauki, zajmującej się katalogowaniem, opracowywaniem i analizowaniem obserwacji naukowych w kontekście społecznym czy genderowym (Daston i Lunbeck przytaczają historię zatrudniania hafciarek przez astronomów, gdyż ich wyćwiczone oczy mogły dostrzec więcej szczegółów przez lunetę). Książka, obejmująca okres od V do początku XX wieku, jest efektem kolektywnej pracy grupy siedemnastu badaczy i badaczek, spotykających się przez trzy lata w Berlinie. Otrzymujemy imponujący zestaw tekstów, dotyczących takich tematów jak kolor krwi, obyczaje godowe płazów, fotografowanie promieniowania radioaktywnego, rumieńce wstydu na twarzy, eksperymenty ze stroboskopem i LSD, psychoanaliza, eskapady botaniczne etc. Już same tytuły rozdziałów brzmią zachęcająco: A Number of Scenes in a Badly Cut Film. Observation in the Age of Strobe albo Sorting Things Out: The Economist as an Armchair Observer.

Wednesday, 29 February 2012

project japan. metabolism talks...






W 2005 roku, zespół złożony z architekta, kuratora, redaktorów i fotografa, przyjechał do Tokio aby przeprowadzić wywiady z żyjącymi członkami ruchu Metabolistów. Po retrospektywnej wystawie w Mori Art Museum zainteresowanie Metabolizmem, uznawanym za pierwszy nie-zachodni ruch awangardowy, stale i konsekwentnie rośnie. Monografia  powstała z inicjatywy Rema Koolhaasa i Hansa Ulricha Obrista, którym udało się dotrzeć zarówno do samych architektów, ale także do fantastycznych materiałów wizualnych, reprodukowanych w książce: map, zdjęć budynków, modeli, dokumentacji spotkań, wycinków prasowe etc. Książka, którą zaprojektowała znana holenderska graficzka, Irma Boom, ma aż 720 stron,  składa się z dwóch części: różowej (wywiady, stanowiące szkielet książki) i żółtej (materiały historyczne: od lat 30. po tryumf Metabolistów na Expo '70). W środku znalazło się również miejsce, na tak użyteczne elementy, jak kalendarium wydarzeń politycznych i gospodarczych w powojennej Japonii, pozwalające wpisać Metabolizm w szerszy społeczny kontekst. Jak zgodnie twierdzą autorzy monografii, Metabolizm był "ostatnim rozdziałem w historii, kiedy architektura stanowiła kwestią publiczną a nie wyłącznie prywatną". Japan Project jest niewątpliwie jedną z najbardziej imponujących edytorsko i badawczo wydawnictw ubiegłego roku. Reasumując, nasz kult wszystkiego co wiąże się z Japonią nie słabnie...  

Sunday, 26 February 2012

rytuał superformuły



Monika Pasiecznik pracowała nad książką Karlheinza Stockhausena przez kilka lat, na przekór szatańskiej kompleksowości dzieła kompozytora, jak i marginalnej pozycji jaką postać ta zajmuje w polskim piśmiennictwie. Doczekaliśmy się w więc w Polsce solidnej analizy metod kompozytorskich, filozofii i doświadczeń scenicznych, tego charyzmatycznego kompozytora, który traktował swoją muzykę w kategoriach "miniaturowego modelu kosmosu". Monika zastrzega się że książka jest wymagająca, zmuszająca czytelnika do wielokrotnego czytania niektórych fragmentów. Należy jednak porzucić obawy: wiedza podawana jest tu w małych, pożywnych porcjach (książka składa się z kilkudziesięciu krótkich rozdziałów), język zdyscyplinowany (choć naszpikowany fachową nomenklaturą) a wybrany materiał ilustracyjny jest doskonały. Dla osób zajmujących się na co dzień sztukami wizualnymi, w książce pojawia się też wiele znajomo brzmiących koncepcji - spirali, formy otwartej, formuły czy też wspomniany wyżej "modelu kosmosu" (o paralelach między "spiralnymi" koncepcjami Smithsona a metodą kompozycji Stockhausena można byłoby napisać opasłą książkę). Są też elementy biograficzne, które rzucają światło na zmitologizowane elementy życia kompozytora, jak np. cyniczny stosunek Stockhausena na bałwochwalczo podchodzących do jego twórczości współczesnych muzyków elektronicznych. Książkę wydała Krytyka Polityczna, pozostaje mieć nadzieję że wróży ona serię poświęconą, zaniedbanym w Polsce wydawniczo, wybitnym kompozytorom XX wieku. 

Sunday, 19 February 2012

... and europe will be stunned

Publikacja dla tych czytelników, którzy oczekiwali na "prawdziwy" katalog tzw. polskiej trylogii filmowej Yael Bartany. Książka, która towarzyszyła wystawie Yael na Biennale Sztuki w Wenecji przybrała formę politycznej książki kucharskiej (wspólnie z Galit Eilat robiliśmy wszystko co w naszej mocy, aby uniknąć wydawania klasycznego katalogu...), o czym pisaliśmy latem tutaj. Teraz jednak angielska fundacja Artangel postanowiła w pełni uhonorować zwieńczony podczas biennale projekt i opublikować kolejną książkę dotyczącą trylogii. ... and Europe will be Stunned to przede wszystkim album z kadrami z trzech filmów Bartany: Mary Koszmary, Muru i wieży oraz Zamachu. Na końcu książki znalazły się także nowe eseje poświęcone projektowi, autorstwa m.in. Borisa Groysa, Adiego Ophira oraz, wspominanej przez nas niedawno, Arielli Azoulay. 

Sunday, 12 February 2012

ilf and petrov's american road trip

O przyczynach powrotu do tej, przerwanej niegdyś lektury, napiszemy niebawem (zdradzić możemy dziś tylko, że wiąże się to z pracą nad nową "preriową" publikacją, która ukazać ma się jeszcze tego lata)... Dzienniki ze Stanów Zjednoczonych, których autorami są Ilja Ilf i Jewgienij Petrow - korespondenci rosyjskiej Prawdy - ukazywały się w odcinkach na łamach Ogonioka. Wydano też książkę  – staroświecki travelogue do egzotycznego kraju, po drugiej stronie oceanu, pod symptomatycznym tytułem Jednopiętrowa Ameryka. Podczas ponaddwumiesięcznej podróży, od 29 października 1935 do 13 stycznia 1936, dziennikarze zjechali samochodem Stany Zjednoczone od Zachodniego do Wschodniego Wybrzeża, i z powrotem przez Południe. Książka jest staroświecko zabawna, przenikliwa, nonszalancka, a do tego doskonale ilustrowana (Ilja Illf nie rozstawał się ani na chwilę ze swoją ulubioną Leicą). Wiele z fragmentów mogłoby powstać również w XXI wieku - wydaje się, że amerykańskie miasteczka zatrzymały się w czasie. Jako że znajomość języka rosyjskiego nie jest już tak powszechna jak jeszcze dwie czy trzy dekady temu, pozostaje polecić nam pierwsze anglojęzyczne wydanie tej uroczej i zachęcającej do podróży na amerykańską prowincję, publikacji, z (dopiero!) 2007 roku. Sam spis treści brzmi jak tracklist dobrej płyty z amerykańskim folkiem: The Road, The Small Town, The Desert, Negroes, California, Indians i tak dalej.  

Sunday, 29 January 2012

cabinet # 43 forensics

W tak przeszywająco lodowaty dzień proponujemy lekturę na temat mrożący krew w żyłach. Nowy, zimowy numer kwartalnika Cabinet poświęcony jest fenomenom związanym z tematem forensics, czyli „naukami sądowymi”, a zwłaszcza zagadkom z pola medycyny sądowej. Gościnnym redaktorem numeru został Eyal Weizman – architekt, wykładowca Goldsmiths, dyrektor Centre for Research Architecture. Wypełnił on większość stron magazynu mrocznymi materiałami, m.in. o identyfikacji czaszki Josefa Mengele, historii nagrań głosu ludzkiego jako materiału dowodowego w kryminalistyce, czy też prawnych reperkusjach wynalezienia telegrafu. Dla równowagi w numerze znalazło się też kilka artykułów ze stałych rubryk, niezwiązanych bezpośrednio z ekshumacjami i kryminalnymi zagadkami. Brian Dillon napisał erudycyjny historyczno-sztuczny esej o eksplozjach i wybuchach,  Mary Cappello przybliża kolekcję Mutter Museum w Filadelfii (gdzie zebrano przedmioty które zostały wcześniej połknięte przez ludzi) a lekarz John Baldwin przytacza rodzinną historię o zagubionej dłoni swojego wujka Buda. Trudno odmówić racji Žižkowi, który komplementował niegdyś nowojorskie pismo: „compared to Cabinet every other magazine is a walking zombie”... 

Sunday, 15 January 2012

from palestine to israel

Nowa książka Arielli Azoulay (pisarki znanej z takich sztandarowych publikacji o fotografii jak The Civil Contract of Photography z 2008 roku*) poświęcona jest początkom istnienia państwa Izrael. Około dwieście fotografii wyselekcjonowanych i opisanych przez autorkę, pochodzi z państwowych i wojskowych archiwów fotograficznych. Książka stanowi starannie skonstruowaną podręczną wystawę, podzieloną na tematyczne rozdziały (sale wystawowe), będącymi próbą wyjaśnienia tego co wydarzyło w Palestynie się w latach 1947 - 1950. Zdjęcia te, mimo że teoretycznie dostępne w publicznych archiwach nigdy nie były dotąd traktowane jako istotne dokumenty. Azoulay zmusza archiwa do mówienia, posiłkując się starannie zweryfikowanymi materiałami źródłowymi. W kilku przypadkach "ściany" jej wystawy pozostają puste - wówczas gdy autorce odmówiono praw do reprodukcji, pozostaje jej tylko zamieszczenie opisu fotografii.

*
A. A. była też autorką jednego z "przepisów" do antologii A Cookbook for Political Imagination

Sunday, 8 January 2012

hypnotic show

Ta niewielka książeczka zawiera w sobie osobliwe treści. Jest zbiorem, hmm... algorytmów potrzebnych do przeprowadzenia seansów hipnotyzerskich z historyczno-artystycznym zacięciem. Hypnotic Show to kontynuacja projektu Raimundasa Malasauskasa, polegającego na połączeniu praktyki hipnotyzerskiej z kuratorską. Podczas poprzednich edycji zahipnotyzowanym widzom serwowano dzieła sztuki, specjalnie skrojone do tego formatu (czyli w formie opowieści), autorstwa takich artystów jak Joachim Koester czy Cerith Wyn Evans. Tym razem, przy okazji ostatniej wersji projektu, na Artissima w Turynie, Malasauskas zwrócił się do kilku autorów (m.in. Sofii Hernandez Chong Cuy i Johna Menicka) o napisanie scenariuszy związnych z legendarnymi wystawami z przeszłości. Przywołane zostają duchy takich wydarzeń jak pierwsze Documenta (1955), Op Losee Schroven w Stedelijk Museum (1969), ekspozycja On Kawary w 19 przedszkolach rozrzuconych po całym świecie (1997) czy Day's End Gordona Matt-Clarka (1975). Pomysł jest więc prosty - należy się oddać w ręce dobrego hipnotyzera a następnie dać sobie zaaplikować jeden w wybranych scenariuszy, czyli udać się na spacer po historycznej wystawie. Jeśli w naszym zasięgu nie ma akurat osoby o paranormalnych zdolnościach, można również oddać się przyjemnej lekturze na jawie - teksty są dobrze napisane a historyczne referencje niezwykle pouczające.